Polska waluta zyskała w porównaniu z środowym zamknięciem 1,6 gr wobec dolara i 2 gr wobec euro. Odchylenie od parytetu wyniosło 5,9 proc. "Złoty osiągnął poziomy lipcowe. Na rynku panuje dobry sentyment ze względu na niezakłócone perspektywy rozszerzenia UE" - powiedział PAP Tomasz Zdyb, analityk Pekao SA. Dodatkową przesłanką umacniającą złotego jest zaskakujące obniżenie stóp procentowych w środę przez RPP argumentującą takie posunięcie brakiem istotnych zagrożeń dla wzrostu inflacji. Wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski uważa, że czwartkowe umocnienie złotego nie jest duże i świadczy o tym, iż decyzja RPP była ekonomicznie słuszna. Zdaniem dealerów walutowych do końca tygodnia może dojść do korekty złotego i odchylenie od parytetu może wynieść 5,5 proc. Przełamanie poziomu 6 proc. w przyszłym tygodniu jest prawdopodobne w wypadku korzystnych dla krajów kandydackich ustaleń na konferencji w Brukseli. "Przyszły kurs złotego zależy od rozstrzygnięć szczytu w Brukseli. Jeśli się uda wypracować wspólne stanowisko w sprawie finansowanie przyszłych krajów członkowskich, to może dojść do umocnienia złotego w przyszłym tygodniu nawet powyżej 6 proc." - powiedział Zdyb. Na rozpoczynającym się w czwartek wieczorem szczycie Unii Europejskiej w Brukseli nie zostanie uzgodniona zapewne szczegółowa oferta warunków finansowych członkostwa dla Polski i innych krajów kandydujących, lecz jedynie ogólne ramy takiej oferty. Wynikało to z wypowiedzi przewodniczącego Komisji Europejskiej Romano Prodiego i unijnych dyplomatów, którzy nie spodziewali się w czwartek szczegółowego kompromisu. Rentowność obligacji w czwartek kontynuowała spadki, co było pochodną decyzji RPP. Oczekiwanie na kolejne redukcje jeszcze w tym roku nie wygasły. "Spadek rentowności był kontynuowany. Rentowność dwulatek i pięciolatek spadła prawie o 10 pkt. bazowych odpowiednio do 6,4 proc. i 6,36 proc." - powiedział PAP Jakub Szulc, dealer obligacji BPH PBK. Rentowność obligacji dziesięcioletnich DS1110 spadła do 6,19 proc., co odpowiada cenie 98,8 zł. "Kształt krzywej dochodowości spłaszcza się. Obligacje o krótszej zapadalności są bardziej wrażliwe niż o dłuższej. Dlatego rentowność obligacji 2-3 letnich spadła głębiej po cięciu stóp proc." - powiedział Szulc.(PAP)