Według Bogusława Grabowskiego z RPP, sugestie, jakoby NBP rzucił rządowi koło ratunkowe, by wyciągnąć go z opresji spowodowanej niedoborem dochodów, są nieprawdziwe, a zyski NBP zostały w sejmowej debacie przedstawione w niewłaściwym świetle. - Przeznaczenie wyższych zysków NBP na potrzeby finansowania deficytu budżetowego nie powinno być żadnym zaskoczeniem, ponieważ wynika z ustawy o NBP - powiedział B. Grabowski. - To, że nie zostało to tak publicznie przedstawione, dowodzi, że obieg informacji pomiędzy rządem a NBP pozostawia wiele do życzenia - dodał. Po korekcie NBP ma wpłacić do budżetu 2003 roku 4,7 mld zł, wobec wcześniej założonych 3,6 mld zł. B. Grabowski poinformował również, że Polska może nie spełnić kryteriów z Maastricht do 2005 r. W jego opinii, najbardziej "zagrożone" jest kryterium dotyczące deficytu budżetowego.