Credit Suisse chce sprzedać obligacje zamienne za 675 mln USD. Holenderski ING zapowiedział sprzedaż akcji wartych ok. 700 mln USD w celu "wzmocnienia wypłacalności". Santander, największy bank w Hiszpanii, pozyskał 2,6 mld USD za 3% udziałów w Royal Bank of Scotland i 11,6% akcji w krajowej spółce finansowej Banesto.

Europejskie banki i towarzystwa ubezpieczeniowe podejmują różne działania w celu pozyskania w tym roku z rynku ponad 16 mld USD, gdyż stale rosną ich straty z inwestycji kapitałowych. Największy w Europie ubezpieczyciel, niemiecki Allianz, podwoił w ubiegłym tygodniu do 2 mld USD wartość emisji obligacji, gdy okazało się, że w III kwartale poniósł rekordowe straty. Swiss Life i francuski Scor zamierzają pozyskać od akcjonariuszy 1,2 mld USD z emisji akcji w ramach prawa poboru.

Credit Suisse musi sprzedawać obligacje między innymi dlatego, że od czerwca przetransferował aż 2,5 mld USD do należącego do niego towarzystwa ubezpieczeniowego Winterthur. W bieżącym kwartale będzie musiał odpisać kolejne 400 mln franków od wartości inwestycji. Szwajcarski bank miał już w III kwartale rekordową stratę w wysokości 2,1 mld franków szwajcarskich i zapowiedział inwestorom, że zwróci się do nich o kolejny miliard franków. W poniedziałek okazało się, że jego bank inwestycyjny Credit Suisse First Boston stracił 214 mln USD na obligacjach sprzedanych przez upadłą amerykańską firmę ubezpieczeniową National Century Financial Enterprises. W październiku agencja ratingowa Standard & Poor`s uprzedziła, że w związku z obawami o stan kapitałów może obniżyć ocenę wartości kredytowej i Credit Suisse, i Winterthura.

ING zapowiedział sprzedaż ok. 36 mln akcji, a więc 1,8% kapitału. Przy obecnych kursach ich wartość wynosi ok. 700 mln USD. Decyzję tę podjęto w niecały tydzień po obniżeniu przez Standard & Poor`s długoterminowego ratingu dla ING do A+. Agencja uzasadniła to posunięcie obawami o zyski i poziom kapitału w największej holenderskiej instytucji finansowej.

Hiszpański Santander zapewnił, że przychody ze sprzedaży udziałów w dwóch innych bankach wystarczą mu na odbudowę kapitału, który obniżył się w wyniku niewypłacalności Argentyny i spadku kursu brazylijskiej waluty wobec euro.