Czy polski rynek funduszy venture capital i private equity jest rynkiem dojrzałym?
Jest dojrzały, ale jeszcze nie w pełni rozwinięty. Dojrzewanie to proces ciągły. Rynek ma 12 lat. Świadectwem jego dojrzałości jest powstanie stowarzyszenia. To oczywiście jeszcze nie jest skala działalności, jaką mamy w krajach z porównywalnym PKB, jak np. Szwecja. Natomiast jak na dwanaście lat działalności poziom, który osiągnęliśmy, jest zadowalający. Wzrost był naprawdę bardzo dynamiczny. Przejście od działalności nazwijmy to pomocowej, gdzie kapitał pochodził głównie od amerykańskiego rządu, do działalności o charakterze komercyjnym i dochodowym, odbyło się bardzo szybko. Przypadek Funduszu Polsko-Amerykańskiego, który przyniósł zyski, pokazuje, że pomysł był bardzo dobry, oparty na zdrowych siłach rynkowych. Proszę zauważyć, że rynek ten rozwinął się praktycznie bez pomocy państwa polskiego. W innych krajach, praktycznie wszędzie, rozwój wspomagały rządy. Doceniały one wpływ sektora venture capital na rozwój przedsiębiorczości, zwłasz-cza małej i średniej. W Polsce również były takie pomysły, np. regionalne fundusze inwestycyjne, ale skala realizacji tych pomysłów była znikoma. W zasadzie sektor rozwinął się dlatego, że działał rynek - popyt i podaż.
Kilkakrotnie spotkałem się z opinią, że owszem rynek private equity jest dojrzały, natomiast venture capital absolutnie nie. Na ponad dwadzieścia podmiotów stowarzyszonych w PSIK tylko kilka można sklasyfikować jako typowy venture capital.
Pomiędzy terminami private equity a venture capital występują różnice techniczne. W naszej terminologii często stosujemy te terminy zamiennie. Weźmy na przykład Kęty - do tej inwestycji ktoś niedawno zgłaszał podobne jak Pan zastrzeżenie. Kiedy spół-ka była kupowana przez Enterprise Investors, była w fazie eks-pansji, czyli była to inwestycja typu venture capital. A czy Zielona Budka była dużą firmą? Czy Alpinus miał dużo więcej ponad kilku odważnych alpinistów i pomysł, żeby szyć plecaki? Jak spojrzymy na branżę z perspektywy 5-6 lat okazuje się, że wiele inwestycji było dokonywanych we wczesnej fazie rozwoju spół-ki. Czyli były to inwestycje typu venture capital. Proszę też inaczej spojrzeć na prywatyzacje. Jeśli firma państwowa istniała trzydzieści lat, ale w świecie gospodarki rynkowej była nowa - trzeba było ją zbudować według nowych reguł gry.
Jak Pan ocenia bieżący rok jeśli chodzi o rynek funduszy?