NBP przelicza na złote wartość swoich rezerw walutowych według średniej ceny ich zakupu. W sytuacji gdy sprzedaje waluty np. Ministerstwu Finansów, uaktualnia wyceny. Zanotowane ostatnio osłabienie złotego powoduje, że wartość rezerw banku centralnego, przeliczana na naszą walutę według ostatnich kursów, jest znacznie wyższa, niż wynika to z ksiąg NBP. O ile wyższa? O ok. 27 mld zł. Ta suma, wynikająca z niezrealizowanych zysków na kursach walutowych, stanowi tzw. rezerwę rewaluacyjną.
Resort finansów chce, aby NBP za jednym zamachem przeliczył wartość rezerw dewizowych na złote po obecnym kursie. Spowodowałoby to znaczny wzrost zysku banku centralnego. Gdyby ta operacja została przeprowadzona w tym roku, w przyszłym budżet dostałby te 27 mld zł jako wpłatę z zysku NBP.
To, że resort finansów prowadzi rozmowy z NBP na ten temat, potwierdził Jarosław Skowroński, rzecznik prasowy MF.
- Sprawa jest na etapie postulatów i propozycji, za wcześnie, by mówić o konkretach - powiedział Reutersowi.
Z kolei NBP zaprzecza. - Narodowy Bank Polski nie prowadzi żadnych rozmów na temat rezerwy rewaluacyjnej - powiedział Łukasz Kwiecień, doradca prezesa NBP.