Coraz bliższa perspektywa ataku na Irak sprawia, że europejskie firmy różnych branż otrzymują znacznie więcej zamówień na produkty oraz usługi związane z operacjami wojskowymi. Wzrost popytu na razie nie dotyczy uzbrojenia. Jego producenci oczekują nowych zamówień dopiero po zakończeniu konfliktu zbrojnego.
Zwiększone dostawy obejmują przede wszystkim różnorodny sprzęt i artykuły potrzebne w bieżących operacjach. W Wielkiej Brytanii, która bierze czynny udział w przygotowaniach do wojny, dostawca urządzeń elektronicznych Ultra Electronics ma już zamówienia o wartości odpowiadającej rocznym wpływom. W drugiej połowie 2002 r. jego zysk wzrósł o 11%.
We Francji, której prezydent jest największym przeciwnikiem wojny, wyraźnie wzrosły zamówienia na szczepionki produkowane przez firmę farmaceutyczną Aventis - głównego dostawcę armii amerykańskiej. Spółka Berna Biotech z neutralnej Szwajcarii otrzymała zamówienie na środki przeciw ospie, dzięki któremu liczy w tym roku na 25-proc. wzrost sprzedaży.
Fińska firma żeglugowa Finnlines oraz norweska Leif Hoegh wyczarterowały statki do przewozu sprzętu wojskowego. Ocenia się, że zapotrzebowanie na środki do transportu czołgów i innych pojazdów wojskowych pobudziło ponaddwukrotny wzrost stawek frachtowych.
Wśród artykułów niezbędnych do wyposażenia armii amerykańsko-brytyjskiej na Bliskim Wschodzie, liczącej już 225 tys. żołnierzy, wymienia się wiele innych pozycji, takich jak środki czystości, obuwie czy papier toaletowy, którego chwilowy brak odnotowała brytyjska prasa. Okazuje się, że brytyjscy żołnierze wykupili za własne pieniądze prawie 3 tys. par butów, przystosowanych do działań w terenie pustynnym, gdyż uznali je za lepsze od otrzymanych w ramach podstawowego wyposażenia.