Reklama

Nie opóźniajcie nowelizacji ustawy

Z Markiem Łukaszewskim, prezesem Stowarzyszenie Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych, rozmawia Katarzyna Siwek

Publikacja: 27.03.2003 08:11

Nad projektem nowelizacji ustawy o funduszach inwestycyjnych, przygotowanym przez KPWiG, pracuje teraz Ministerstwo Finansów. Wiadomo już, że będą poprawki. Podobno MF chce rozszerzyć zapisy dotyczące tzw. funduszy sekurytyzacyjnych, które mają inwestować w długi.

Tak, tu poprawki będą największe. Mechanizm sekurytyzacji nie jest jednak prosty. Rozpracowują go w tej chwili różne instytucje, m.in. Urząd Mieszkalnictwa, który chce wymyślić jakiś sposób finansowania budownictwa. Z kolei Związek Banków Polskich pracuje nad sekurytyzacją kredytów hipotecznych. Prace toczą się w wielu miejscach, a jeżeli ktoś odkryje coś nowego, od razu próbuje się to uwzględnić w tworzonych przepisach. I to jest moje główne źródło niepokoju: czy my nie próbujemy zapisać w ustawie czegoś, co w praktyce nie jest jeszcze do końca rozpracowane? Nie da się przecież przewidzieć wszystkich scenariuszy rozwoju rynku w przyszłości. To się nigdy nie uda. Dlatego obawiam się, że ustawa może być niedopracowana.

Jak Pan rozwiązałby ten problem? Przecież ustawa wprowadza wiele nowych rodzajów funduszy, które nie istniały do tej pory w Polsce. Trzeba to przecież precyzyjnie uregulować.

Najpierw wprowadziłbym to, co w projekcie już jest, bo wiadomo, że to jest dobre i bardzo potrzebne rynkow. Niech te regulacje wejdą w życie, a resztę zróbmy trochę później. Nie za parę lat, ale np. za rok. Proszę zauważyć, że proces legislacyjny przyspieszył w ostatnim czasie, bo przyspieszyło życie gospodarcze. Kiedyś na kolejną nowelizację przepisów potrzeba było lat. Teraz jest inaczej. Rynek weryfikuje przepisy. Już w krótkim czasie po pojawieniu się różnych ustaw okazuje się, że wiele kwestii trzeba uregulować inaczej. Boję się, żeby tzw. wstępne prace nad ustawą o funduszach nie trwały tak długo, że pojawi się ona dopiero w przeddzień naszego wejścia do Unii Europejskiej. A wtedy będzie już za późno. Zagraniczne firmy będą mogły bowiem oferować wtedy u nas swoje fundusze w zasadzie bez ograniczeń. I co z tego, że wymyślimy dobrą ustawę, skoro ktoś inny będzie z niej korzystał. Konkurenci z zagranicy będą przecież mieli już w swojej ofercie to, co my możemy wprowadzić dopiero po nowelizacji przepisów.

Nasze przepisy muszą być jednak zgodne z unijnymi. Musimy teraz zrobić przynajmniej tyle.

Reklama
Reklama

Problem w tym, że do naszej ustawy próbuje się wprowadzić przepisy, których w Unii jeszcze nie ma. To wygląda tak, jakbyśmy chcieli upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Jedna z nich to przygotowanie naszego rynku funduszy do konkurencji po otwarciu granic. A druga?

Druga to sekurytyzcja, na której bardzo zależy rządowi. Wiem, że ona jest potrzebna. Nie wątpiłem w to ani przez moment. Tylko obawiam się, że następuje pomieszanie dwóch mechanizmów: z jednej strony przystosowanie naszych przepisów do norm unijnych, a z drugiej, rozwiązywanie problemu restrukturyzacji zadłużenia polskich przedsiębiorstw.

Do kiedy ustawa powinna wejść w życie, aby dała firmom oferującym fundusze szanse przygotowania się do otwarcia naszego rynku?

Ustawodawca patrzy na tę nowelizację również pod kątem podatków. Tam są bowiem nowe produkty, a więc również nowe rozwiązania podatkowe. Aby więc miała ręce i nogi, musi uwzględniać podatek Belki. Dlatego musi być gotowa w listopadzie. Wtedy od nowego roku może wejść w życie. I to będzie ostatni moment. Przy założeniu, że wejdziemy do UE 1 maja 2004 r., towarzystwom zostanie zaledwie pięć miesięcy. W innym wypadku możemy nie przetrwać wejścia do UE.

Co ma do tego podatek Belki? Przecież on już jest i wiadomo, że zyski z funduszy są nim objęte. Wiemy również, że giełda też ma być opodatkowana od nowego roku, co rozwiązuje kwestię opodatkowania certyfikatów funduszy zamkniętych.Zgadza się, ale wiem, że MF ma jakieś plany dotyczące funduszy sekurytyzacyjnych. Może być również tak, że resort chce poczekać z nowelizacją ustawy o funduszach na ostateczną wersję reformy podatkowej. Być może ta reforma ma jakieś konsekwencje, które ministerstwo chce uwzględnić w ustawie o funduszach, aby potem nie było żadnych kolizji.

Reklama
Reklama

To znaczy, że fundusze sekurytyzacyjne mogą być zwolnione z podatku od oszczędności?

Powiedziałem wszystko, co wiem. Dalej nie będę tego komentować. Państwo prowadzi swoją politykę. Dodam tylko, że na całym świecie działają różne mechanizmy pozyskiwania pieniędzy inwestorów na określone cele przez ulgi podatkowe.

O jaką sekurtyzację chodzi. Wiadomo, że są wierzytelności hiopoteczne. Jest też cała masa zadłużonych państwowych przedsiębiorstw. Są zadłużone szpitale. W jakie długi będą inwestować fundusze?

Sekurytyzacja polega na tym, że jeżeli mamy jakąś wartość, która generuje określone przychody, to możemy je oszacować i wyemitować papier, który będzie dyskontował ten strumień pieniędzy. Każdy taki strumień można sekurytyzować.

Dotyczy to również państwowych molochów, wszystkich deficytowych branż w naszej gospodarce?

Pod warunkiem że generują jakiś cash flow.

Reklama
Reklama

Czy zatem włączenie funduszy w proces sekurytyzacji jest dobrym rozwiązaniem?

Tak czy owak, fundusze byłyby w to włączone. One są dostarczycielami, a raczej transporterami kapitału. Zbierają pieniądze od poszczególnych inwestorów i potem mogą je w coś zainwestować.

Istnieje jednak ryzyko, że rząd będzie naciskać, aby te pieniądze były inwestowane zgodnie z jego polityką...

Państwo może, oczywiście, naciskać. Mamy jednak gospodarkę rynkową i fundusze muszą się liczyć z preferencjami klientów. A jakie są teraz preferencje, to widać: 70% aktywów jest w funduszach bezpiecznych. Dlatego nie sądzę, aby nagle pojawiła się chęć inwestowania w projekty bardzo ryzykowne.

Nawet jeżeli będą ulgi podatkowe?

Reklama
Reklama

Zależy, jakie miałyby to być ulgi. Klienci coraz więcej wiedzą o funduszach i coraz lepiej potrafią je dopasowywać do swoich potrzeb. Jeśli na przykład ktoś uzna, że wysokość ulgi rekompensuje mu ryzyko związane z inwestycją w dany fundusz, to dlaczego miałby w taki fundusz nie zainwestować.

Jak to będzie działać w praktyce? Czy to oznacza, że fundusz przejmie np. długi szpitali?

Będą dwie możliwości. Pierwsza jest taka, że szpitale przeniosą swoje wierzytelności na fundusz. Druga polega na tym, że dług zostanie w szpitalach, a fundusz będzie otrzymywać tylko raty kapitałowe i odsetki. Pojawia się też np. kwestia upadłości i kolejności spłacania wierzycieli. To trzeba uregulować. Sama pani widzi, o czym nie zaczęlibyśmy rozmawiać, to okazuje się, że jeszcze jest tysiąc kwestii do uregulowania. Ale nie przy tej okazji. Zróbmy osobną ustawę o funduszu restrukturyzacyjnym.

W projekcie reformy finansów publicznych pojęcie funduszy sekurytyzacyjnych pojawia się w kontekście finansowania projektów infrastrukturalnych, a dokładnie w rozdziale dotyczącym OFE. Nie od dziś wiadomo, że rząd chce wykorzystać pieniądze funduszy emerytalnych, np. do budowy autostrad. Co mają jednak do tego fundusze inwestycyjne? Jak to ma działać?

Jeden ze scenariuszy jest taki, że firmy budujące autostrady będą emitować tzw. obligacje przychodowe, które będą kupować fundusze inwestycyjne. Może być też tak, że fundusz wyemituje certyfikaty, a za zebrane pieniądze po prostu kupi autostradę.

Reklama
Reklama

Dziękuję za rozmowę.

Najważniejsze elementy

nowelizacji ustawy o funduszach:

- Wprowadzenie nowych produktów: fundusze z wydzielonymi subfunduszami, model funduszy podstawowych i powiązanych, fundusze sekurytyzacyjne, portfelowe, aktywów niepublicznych, fundusze z różnymi typami jednostek

- Standaryzacja w zakresie funduszy pieniężnych

Reklama
Reklama

- Zmiany limitów inwestycyjnych

- Możliwość świadczenia przez TFI usług zarządzania portfelem i doradztwa finansowego

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama