Skład podatkowy to miejsce, gdzie będzie można przechowywać niektóre rodzaje produktów z tzw. zawieszeniem poboru akcyzy. Aby prowadzić skład, trzeba będzie spełnić 6 warunków. Najważniejszy: trzeba być producentem tzw. zharmonizowanych wyrobów akcyzowych. Zgodnie z projektem ustawy są to paliwa silnikowe i oleje opałowe, napoje alkoholowe oraz wyroby tytoniowe. Co więcej, ich produkcja - zgodnie z nowymi przepisami - może odbywać się wyłącznie w składzie. A to oznacza, że jeśli rafineria, Polmos lub producent papierosów nie spełnią wymogów ustawy albo narażą się naczelnikowi urzędu celnego, to nie będą mogły kontynuować działalności.
To właśnie naczelnik będzie wydawał decyzję, zezwalającą na prowadzenie składu. Wystarczy, że uzna, iż "proponowana lokalizacja składu podatkowego, stan lub wielkość pomieszczeń, w których ma być prowadzony skład podatkowy, albo stan ich wyposażenia uniemożliwi urzędowi celnemu sprawowanie szczególnego nadzoru akcyzowego", to będzie mógł odmówić wydania zezwolenia.
- To jest stworzenie pola do nadużyć, skoro prowadzenie biznesu będzie zależało od decyzji urzędniczej. Na szczęście projekt jest jeszcze we wczesnym stadium prac. Można mieć nadzieję, że rząd lub parlament go poprawi - powiedział nam pragnący zachować anonimowość przedstawiciel branży paliwowej.
Na tym nie koniec: szef urzędu celnego będzie też decydował, czy tzw. gwarancję akcyzową w imieniu prowadzącego skład celny będzie mógł złożyć inny podmiot. Przedstawienie gwarancji to jeden z warunków uzyskania zgody na prowadzenie składu. Według Katarzyny Bieleckiej z British American Tabacco, niejasne jest, jak będzie ustalana wartość tej gwarancji.
Oprócz przychylności urzędników, zainteresowane firmy będą musiały liczyć także na dobrą koniunkturę gospodarczą. Wystarczy, że będą prowadzić postępowanie układowe z wierzycielami - i mogą zapomnieć o prowadzeniu składu podatkowego. Żeby ubiegać się o ten status, nie można mieć też zaległości w płaceniu cła, podatków i składek na ubezpieczenie społeczne. O ile w przypadku firm tytoniowych i paliwowych nie powinno być problemu, o tyle małe browary i producenci win mogą mieć kłopoty - co przyznaje dyrektor Departamentu Podatku Akcyzowego Ministerstwa Finansów Edmund Cichowski.