Reklama

Były prezes PKN zasiądzie na ławie oskarżonych

W najbliższych dniach warszawska Prokuratura Okręgowa, po zeznaniach Grzegorza Wieczerzaka, byłego prezesa PZU Życie, złoży akt oskarżenia przeciwko Andrzejowi Modrzejewskiemu, byłemu prezesowi PKN Orlen. Zarzuca mu ujawnienie informacji poufnej. Przeciwko G. Wieczerzakowi, A. Modrzejewskiemu i 11 innym osobom sformułowany zostanie też akt oskarżenia, dotyczący inwestycji w spółki Majewski i Eko Drewno Majewski.

Publikacja: 28.05.2003 08:22

Prokuratura dwa dni temu przedstawiła Andrzejowi Modrzejewskiemu zarzut ujawnienia informacji poufnej o wezwaniu na sprzedaż akcji Izolacji Zduńska Wola. Opiera się on na zeznaniu Grzegorza Wieczerzaka. Według naszych informacji, na pewno w najbliższym czasie sformułowany zostanie akt oskarżenia.

Oświadczenie G. Wieczerzaka stało się w lutym zeszłego roku bezpośrednim powodem zatrzymania przez UOP - w celu przesłuchania - A. Modrzejewskiego. Spektakularna akcja policji i prokuratury odbyła się tuż przed posiedzeniem rady nadzorczej płockiego koncernu, podczas którego Modrzejewskiego zastąpił Zbigniew Wróbel.

Tajemnicze spotkanie

Pod koniec 1998 roku Andrzej Modrzejewski (wówczas prezes zarządu NFI "Kwiatkowski") prowadził negocjacje z duńskim Icopalem w sprawie sprzedaży akcji Izolacji Zduńska Wola. Jej większościowym akcjonariuszem był właśnie "Kwiatkowski". W tym czasie odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli m.in. G. Wieczerzak (wówczas prezes PZU Życie), A. Modrzejewski i kilka innych osób, między innymi Wiesław J. (prezes PZU). Wieczerzak zeznał w śledztwie, iż A. Modrzejewski powiedział w czasie spotkania, że cena w wezwaniu, które ogłosi Icopal, będzie wyższa niż 270 zł. Zduńska firma była wtedy spółką giełdową. Na początku listopada 1998 r. jej akcje kosztowały około 140 zł. Natomiast już w lutym 1999 r. były wyceniane na ponad 280 zł.

Z naszych informacji wynika, że prokuratura przesłuchała wszystkie osoby, które brały udział w spotkaniu. Żadna z nich nie potwierdziła zeznań byłego prezesa PZU Życie. - Zarzuty prokuratury są absurdalne. Nie zdradziłem informacji poufnej, jestem niewinny - twierdzi A. Modrzejewski. Jego zdaniem sprawa powinna jak najszybciej trafić do sądu. - Wierzę w niezawisłość sądu, który potwierdzi moją niewinność - mówi były prezes PKN Orlen.

Reklama
Reklama

Sprawa może się przedłużyć, gdy A. Modrzejewski będzie chciał przedstawić nowe materiały dowodowe. Były prezes płockiego koncernu może zdecydować się na dołączenie do akt tajnego raportu "Kobra", który jest w resorcie skarbu. Opracowanie to zostało przygotowane przez firmę audytorską Delloitte & Touche. Znajduje się w nim analiza inwestycji oraz przepływów pieniężnych w PZU Życie. - Znam ten raport i nie wydaje mi się, żeby coś wniósł akurat do tej sprawy - powiedział nam wysoki urzędnik w resorcie skarbu.

Majewski na dokładkę

A. Modrzejewskiemu został postawiony także kolejny zarzut: działania na szkodę NFI "Kwiatkowski". Według naszych informacji ta sprawa zakończy się również aktem oskarżenia. Modrzejewski, który był prezesem NFI razem ze Zbigniewem Orylskim, wiceprezesem funduszu, miał w czerwcu 1998 roku bez zgody komitetu inwestycyjnego funduszu poręczyć ówczesnemu PBK kredyt dla Eko Drewno Majewski na kwotę 5,5 mln DM. Naraziło to NFI na stratę 11,6 mln zł. - To była normalna inwestycja. Nie zawsze podejmowane decyzje okazują się słuszne - mówi A. Modrzejewski. Jego zdaniem, gdyby chciano rozliczyć wszystkie zarządy z podobnych decyzji, to prawie każde kierownictwo firmy można by oskarżyć o niegospodarność. A. Modrzejewski uważa, że w czasie, gdy "Kwiatkowski" poręczał kredyt inwestycyjny, spółka dopiero rozpoczynała działalność. Była to wtedy jedna z najnowocześniejszych fabryk w Europie, wytwarzających klejonkę budowlaną.Zarzuty w tej sprawie zostały przedstawione również G. Wieczerzakowi, będącemu w tym czasie przewodniczącym rady nadzorczej PZU NFI Management (firma zarządzająca "Kwiatkowskim"), w którego portfelu znajdowały się firmy Majewski i Eco Drewno Majewski. Miał on zezwolić na objęcie 600 tys. akcji Majewskiego o wartości 6 mln zł przez NFI. Naraziło to fundusz na straty w wysokości ok. 12 mln zł, bowiem spółka z Suwałk okazała się niewypłacalna. Z kolei środki z nowej emisji objętej przez NFI poszły na wykup obligacji Majewskiego, jakie miało wtedy w swoim portfelu PZU Życie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama