- Francuskie poczynania zmierzające do ograniczenia deficytu muszą być o wiele szersze od obecnie planowanych. Powinni nas zapewnić, że ich deficyt nie przekroczy 3% PKB - powiedział grecki minister gospodarki Nikos Christodoulakis, który przewodniczył spotkaniu 12 ministrów w Luksemburgu.
Francja jest trzecią co do wielkości europejską gospodarką i limit deficytu przekroczyła po raz pierwszy w ub.r. W bieżącym roku - według prognoz Komisji Europejskiej - deficyt ten ma sięgnąć 3,7% PKB.
W I kwartale gospodarkę strefy euro ogarnęła stagnacja i Komisja nie spodziewa się większego ożywienia wcześniej niż pod koniec roku. W sytuacji, gdy rządy są ograniczone limitami wydatków, rośnie presja na Europejski Bank Centralny, by obniżył stopy procentowe w celu przyspieszenia tempa wzrostu.
Belgijski minister finansów Didier Reynders wezwał EBC do zredukowania kosztów kredytu już na najbliższym, jutrzejszym posiedzeniu. Powiedział, że bank powinien podjąć taką decyzję, gdyż większe pole do działania jest teraz po stronie polityki pieniężnej niż budżetowej.
EBC ostatnio w marcu obniżył podstawową stopę procentową z 2,75 do 2,5%. Wszyscy ekonomiści, ankietowani przez Bloomberga, spodziewają się redukcji o co najmniej ćwierć punktu procentowego na czwartkowych posiedzeniu. Zwłaszcza że majowa inflacja w strefie euro spadła do 1,9%, a więc poniżej celu wyznaczonego przez EBC i jednocześnie po raz trzeci z rzędu zmniejszyła się produkcja przemysłowa.