Reklama

Unia Europejska ostrzega władze w Paryżu

Ministrowie finansów krajów strefy euro ostrzegli Francję, że do przyszłego roku musi zmniejszyć wydatki albo podnieść podatki. W każdym razie jej deficyt budżetowy nie może przekraczać limitu wyznaczonego przez Unię Europejską.

Publikacja: 04.06.2003 09:52

- Francuskie poczynania zmierzające do ograniczenia deficytu muszą być o wiele szersze od obecnie planowanych. Powinni nas zapewnić, że ich deficyt nie przekroczy 3% PKB - powiedział grecki minister gospodarki Nikos Christodoulakis, który przewodniczył spotkaniu 12 ministrów w Luksemburgu.

Francja jest trzecią co do wielkości europejską gospodarką i limit deficytu przekroczyła po raz pierwszy w ub.r. W bieżącym roku - według prognoz Komisji Europejskiej - deficyt ten ma sięgnąć 3,7% PKB.

W I kwartale gospodarkę strefy euro ogarnęła stagnacja i Komisja nie spodziewa się większego ożywienia wcześniej niż pod koniec roku. W sytuacji, gdy rządy są ograniczone limitami wydatków, rośnie presja na Europejski Bank Centralny, by obniżył stopy procentowe w celu przyspieszenia tempa wzrostu.

Belgijski minister finansów Didier Reynders wezwał EBC do zredukowania kosztów kredytu już na najbliższym, jutrzejszym posiedzeniu. Powiedział, że bank powinien podjąć taką decyzję, gdyż większe pole do działania jest teraz po stronie polityki pieniężnej niż budżetowej.

EBC ostatnio w marcu obniżył podstawową stopę procentową z 2,75 do 2,5%. Wszyscy ekonomiści, ankietowani przez Bloomberga, spodziewają się redukcji o co najmniej ćwierć punktu procentowego na czwartkowych posiedzeniu. Zwłaszcza że majowa inflacja w strefie euro spadła do 1,9%, a więc poniżej celu wyznaczonego przez EBC i jednocześnie po raz trzeci z rzędu zmniejszyła się produkcja przemysłowa.

Reklama
Reklama

Wtorkowa decyzja ministrów finansów stawia Francję w takiej samej sytuacji jak Niemcy, które już w styczniu zostały wezwane do obniżenia deficytu o 1 pkt. proc, po tym jak w ub.r. przekroczyły unijny limit. Niemcy uniknęły jednak kary finansowej za to przekroczenie, gdyż za okoliczność łagodzącą uznano ubiegłoroczną powódź i solenne obietnice tamtejszego rządu, że deficyt będzie zmniejszony o 21 mld euro. W przyszłym roku nie powinien więc wynieść więcej niż 2,9% PKB.

Francji dano czas do października na ogłoszenie planu zmniejszenia wydatków lub podniesienia podatków. To ostatnie rozwiązanie rząd w Paryżu stanowczo wyklucza, twierdząc, że pogrążyłoby to gospodarkę. W I kwartale Francja odnotowała wzrost PKB tylko dzięki redukcji podatków w ub.r., bo produkcja i inwestycje spadały. Nie wchodzi chyba w grę również zmniejszenie wydatków, bo rząd i tak ma już kłopoty ze związkami zawodowymi, protestującymi przeciwko reformie systemu emerytalnego. Wczoraj po raz trzeci w ostatnich dwóch miesiącach został sparaliżowany transport lotniczy i kolejowy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama