Euronext Lizbona obecnie zatrudnia 82 pracowników. Jak poinformowała rzecznik tej instytucji Sandra Machado, portugalska giełda ma w planach zwolnienie 30 pracowników w Lizbonie oraz 10 w Porto. Placówka w drugim z tych miast ma zostać w ogóle zlikwidowana. - Obecna kondycja finansowa naszej giełdy oraz słaba koniunktura panująca na światowych rynkach kapitałowych skłoniła zarząd do zredukowania personelu. Poprzez cięcie kosztów chcemy zwiększyć naszą konkurencyjność - powiedziała S. Machado, dodając, że chodzi tu np. o możliwość obniżenia prowizji czy opłat dla emitentów.
Obroty na giełdzie portugalskiej, która w styczniu ub.r. została włączona w struktury Euronextu, wyniosły w 2002 r. 21,69 mld euro, wobec 30,69 mld euro rok wcześniej. Liczba akcji, które zmieniły właściciela, również się zmniejszyła, do 6,17 mld, z 6,29 mld.
Włączenie obydwu giełd, w Lizbonie i Porto, w struktury Euronextu spotkało się ze sporą krytyką w portugalskich kręgach finansowych. Choć oficjalnie zapowiadano, że krok ten zwiększy zainteresowanie miejscowymi spółkami ze strony zagranicznych inwestorów, to sytuacja na razie wygląda odwrotnie. Obroty spadają, zwłaszcza na papierach mniejszych emitentów, ponieważ wielu portugalskich inwestorów wybiera spółki z innych giełd wchodzących w skład Euronextu. Tendencja ta może się nasilić już w przyszłym miesiącu, kiedy zostaną ostatecznie ujednolicone systemy obrotu w Lizbonie i na pozostałych trzech rynkach sojuszu.
W Portugalii powstaje już alternatywny rynek wobec Euronextu. Byli członkowie zarządu lizbońskiej giełdy, którzy odeszli po przejęciu jej przez sojusz, w przyszłym miesiącu mają uruchomić rynek Pex. Ma on być przeznaczony przede wszystkim dla małych spółek z Euronext Lizbona, które negatywnie odczują włączenie go w ogólnoeuropejskie struktury. Początkowo Pex miał ruszyć w listopadzie ub.r., ale projekt został odłożony m.in. ze względu na niekorzystną koniunkturę. Luis Rodrigues, dyrektor generalny Pex, zapewnił jednak przed kilkoma dniami, że właśnie kończy się proces podpisywania umów z biurami maklerskimi, które mają być członkami nowego rynku, oraz z dostawcami odpowiedniej technologii, i w lipcu powinna się już odbyć pierwsza sesja.