CA IB przygotowało ofertę wspólnie z biurem maklerskim BPH PBK. Nowy fundusz rozpoczął działalność na początku sierpnia. Powstał z przekształcenia jednego z podmiotów przejętych od PBK Atut. Na naszym rynku działają już fundusze, które mogą przyjmować wpłaty w akcjach, m.in. ING Akcji 2 i ING Obligacji2 oraz Sezam IV, należący do Skarbca. Nie są one jednak dostępne dla wszystkich inwestorów.
- Mamy wielu klientów posiadających walory Telekomunikacji, w tym akcje pracownicze. Zamieniając je na udziały w funduszu, który inwestuje w różne instrumenty, będą mogli zdywersyfikować swoje oszczędności - twierdzi Zbigniew Dakota, kierownik zespołu sprzedaży w BM BPH PBK.
Jego zdaniem, zamiana na jednostki uczestnictwa może być dla inwestorów sposobem na pozbycie się posiadanych walorów bez dodatkowych opłat. Gdyby chcieli sprzedać je na giełdzie, musieliby zapłacić prowizję, która może wynosić nawet powyżej 1,5% wartości transakcji. Tymczasem wpłaty do funduszu przyjmowane są bez żadnych opłat. W tej chwili CA IB nie pobiera też prowizji od wpłat gotówkowych. Ale w przyszłości ma się to zmienić. Jak nas poinformował Grzegorz Świetlik, wiceprezes CA IB, rozważane są stawki z przedziału 1-3%.
W pierwszym tygodniu działalności nowego funduszu inwestorzy wnieśli do niego akcje o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych. - Ale zainteresowanie jest coraz większe - twierdzi Z. Dakota.
Według G. Świetlika, wpłaty w formie akcji nie powinny mieć wpływu na wyniki funduszu. Jego zdaniem, na razie są one na tyle niskie, że nie ma niebezpieczeństwa przekroczenia dopuszczalnego poziomu zaangażowania w walorach TP. Zgodnie z przepisami, akcje jednej spółki mogą stanowić co najwyżej 5% łącznych aktywów funduszu. Próg ten może być podwyższony do 10% pod warunkiem, że łączny udział takich firm nie przekracza 40% portfela. Pod koniec czerwca aktywa funduszu wynosiły 4,4 mld zł. BM BPH PBK nie chciało ujawnić, ile walorów TP posiadają jego klienci.