Atradius to dawny Gerling NMC, który do połowy ubiegłego roku należał do niemieckiego Gerling Konzern. Niemcy, porządkując strukturę grupy w ramach restrukturyzacji, odsprzedali większość udziałów szwajcarskiej firmie Swiss Re oraz Deutsche Bankowi. Od sierpnia spółka działa pod nową nazwą. Jej centrala, ze względów podatkowych, została przeniesiona do Amsterdamu. - Atradius na pewno wystartuje w I połowie br. Obecnie trwają dyskusje, czy będzie działać w Polsce poprzez oddział główny (firma płaci wówczas u nas podatki - przyp. redakcji) czy też np. bezpośrednio z Holandii na podstawie jednolitej europejskiej licencji - powiedział Leo Zagel, przewodniczący rady nadzorczej Gerling Konzern. Wygląda na to, że zostanie wybrany drugi wariant. Firma będzie miała u nas biuro, zatrudni pracowników, ale podatki, ze względu na korzystniejsze rozwiązania, zapłaci w Holandii.
Światowi gracze
Z chwilą rozpoczęcia działalności w naszym kraju Atradius przejmie portfel ubezpieczeń finansowych Gerling Polska. W ub.r. przychody z tych polis wyniosły 11,3 mln zł. Na debiut Atradiusa nadszedł najwyższy czas, bo od ubiegłego roku w Polsce pod własnym szyldem rozpoczęli działalność dwaj najwięksi konkurenci - niemiecki Euler Hermes oraz francuski Coface, pierwszy i trzeci ubezpieczyciel kredytu na świecie. Euler Hermes jest obecny w Polsce od kilku lat - do otrzymania licencji działał na rzecz TU Allianz Polska (w ub.r. pozyskał 67 mln zł składek). Firma szacuje, że ma obecnie 54% polskiego rynku. Z kolei "przedstawicielem" francuskiego Coface była Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, której udziały szacowane są na 22%.
Obiecujący rynek
Segment ubezpieczeń kredytu kupieckiego rozwija się w ostatnich latach bardzo dynamicznie. Z ostatnich dostępnych danych nadzoru wynika, że na koniec września ub.r. firmy ubezpieczeniowe zebrały 152,6 mln zł składek, o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej. Analitycy szacują, że na koniec ub.r. przychody z tych polis wyniosą około 200 mln zł, podczas gdy w 2001 r. było to 164,2 mln zł.