Reklama

Zasady ładu korporacyjnego zmienią się

Z profesorem Grzegorzem Domańskim, przewodniczącym Komitetu Dobrych Praktyk, rozmawia Piotr Wojtaszek

Publikacja: 30.03.2004 09:28

Jak Pan ocenia złożone w połowie zeszłego roku przez spółki giełdowe deklaracje dotyczące przestrzegania "Dobrych praktyk w spółkach publicznych"?

Mam mieszane uczucia. Uważam, że bardzo pozytywnym zjawiskiem jest to, że większość spółek zobowiązała się przestrzegać przynajmniej części zasad ładu korporacyjnego. Niepokoją mnie natomiast dwie rzeczy. Po pierwsze, złą informacją było całkowite odrzucenie zaproponowanych przez GPW zasad przez tak dużą spółkę jak PKN Orlen. Druga kwestia to wręcz niechęć ze strony wielu firm do akceptowania kierunku związanego z niezależnością członków rady nadzorczej.

Krytycy zasady numer 20, o niezależności przynajmniej połowy członków rady nadzorczej, wskazują m.in. na trudności z konkretnym zdefiniowaniem tego pojęcia...

Celowo zostawiliśmy decyzję co do określenia szczegółowych kryteriów niezależności samym spółkom, poprzez zapisy w statutach. Wiedzieliśmy, że sprawa ta będzie rodzić liczne pytania, problemy i dlatego jej wprowadzenie przełożyliśmy na koniec bieżącego roku. Pojawiają się też głosy, że wymóg posiadania w radzie co najmniej połowy członków niezależnych jest zbyt surowy. Nie zgadzam się z tym. Nie zapominajmy, że wcześniej czy później Unia Europejska będzie od nas oczekiwać uregulowania kwestii niezależności nadzoru w ustawodawstwie. Jest to ważny kierunek zmian wspólnotowego prawa i kwestia ta musi się znaleźć już dziś w zasadach ładu korporacyjnego.

W jakim kierunku ewoluować będą przyjęte przez GPW zasady dobrych praktyk?

Reklama
Reklama

Wydaje mi się, że rewizja potrzebna jest na trzech płaszczyznach: prawnej, merytorycznej i redakcyjnej.

Jeśli chodzi o względy prawne, w szczególności wziąć trzeba pod uwagę zmiany kodeksu spółek handlowych, które weszły w życie w połowie stycznia 2004 r. Chodzi zwłaszcza o objęcie wyraźnym zakazem wydawania zarządowi przez walne zgromadzenie wiążących poleceń w sprawach dotyczących prowadzenia spraw spółki. Konieczne jest też przejrzenie dobrych praktyk z punktu widzenia orzeczeń Sądu Najwyższego, które dotykają obszaru dobrych praktyk.

Co do kwestii merytorycznych, potrzebne jest zrewidowanie zasad w dwóch obszarach: wspomnianej niezależności sprawujących nadzór oraz obowiązków organów spółki w zakresie zapewnienia rzetelnego audytu finansowego.

Myślę, że konieczne są też typowe zmiany redakcyjne. Widać, że część krytyki pod adresem zasad dobrych praktyk wynika z ich niezrozumienia. Musimy napisać je bardziej czytelnie, być może pogrupować i oznakować, które mają charakter czysto aksjologiczny, które są zaleceniami, a które są tak naprawdę tylko przypomnieniem przepisów ustawowych.

Jak w praktyce będą wyglądać prace nad zmianami przepisów?

Zespół ekspertów już rozpoczął prace. Po wypracowaniu wspólnego stanowiska i konsultacjach ze środowiskami rynkowymi, przekażemy projekt Komitetowi Dobrych Praktyk i samej giełdzie. Myślę, że jesienią możemy mieć gotowy projekt zmian.

Reklama
Reklama

Czy do tej pory ktoś zwrócił się do GPW w sprawie złamania przez spółkę złożonych deklaracji i niepoinformowania o tym?

Nie słyszałem o tym. Myślę natomiast, że jest to kwestia czasu i zwiększenia świadomości inwestorów co do możliwości podnoszenia roszczeń w tych sprawach. Zjawisko to pojawiło się w innych krajach, z nami będzie podobnie.

Jeśli pojawiłoby się takie podejrzenie, kto miałby zabrać głos w tej sprawie - zarząd giełdy, sąd giełdowy?

Formalnie mógłby to zrobić sąd giełdowy na wniosek zarządu GPW, który może nałożyć karę pieniężną na spółkę za nieprzestrzeganie obowiązków informacyjnych. Zwracam przy tym uwagę, że instytucja ta nie ma wśród swoich narzędzi sankcji upomnienia. Uważam jednak, że sąd giełdowy nie powinien tego robić, bo jest częścią GPW. Nie powinien być sędzią we własnej sprawie. Dziś każdy inwestor może pójść ze skargą odszkodowawczą za załamanie zasad, do których zobowiązała się spółka, do sądu powszechnego - musiałby jednak udowodnić, że poniósł szkodę.Myślę, że do rozstrzygania sporów między GPW a spółkami w sprawach dotyczących niewykonania obowiązku informacyjnego związanego z zasadami dobrych praktyk powinno się wykorzystać inny niż giełdowy stały sąd arbitrażowy - np. przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie. Konieczne byłoby uwzględnienie tego w umowach zawieranych między giełdą a notowanymi spółkami. Optymalnym rozwiązaniem będzie stworzenie osobnego sądu, na kształt antymonopolowego, do którego zwrócić się będzie mógł ze swoją skargą każdy inwestor i instytucja. Takie rozwiązanie jest brane pod uwagę w tzw. dużej nowelizacji Prawa o publicznym obrocie papierami wartościowymi.

Dziękuję za rozmowę.

Ład w praktyce

Reklama
Reklama

Dziś i jutro będzie trwać w Warszawie konferencja Polskiego Instytutu Dyrektorów - Corporate Governance XVI "Ład korporacyjny w praktyce - metody, techniki i wzorce". Patronat medialny objęła Gazeta Giełdy PARKIET.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama