Reklama

Bankier atakuje przepisy o tajemnicy

Hans Baer, którego rodzina założyła znaną firmę zarządzającą pieniędzmi, wydał książkę ostro krytykującą ustawy o tajemnicy bankowej. A to dzięki nim ten sektor jest największą gałęzią szwajcarskiej gospodarki.

Publikacja: 31.03.2004 09:54

76-letni autor poddaje w wątpliwość słuszność ustaw, które zabraniają bankom udzielania organom śledczym informacji o klientach podejrzanych o uchylanie się od płacenia podatków. Tak pojmowana tajemnica bankowa spowodowała, że szwajcarskie banki zarządzają kwotą szacowaną na 3 bln USD, zdeponowanych tam przez klientów, z których wielu mieszka za granicą.

- Tajemnica bankowa utuczyła nas, ale sprawiła też, że jesteśmy nieudolni, bo nie musimy kierować się tymi samymi regułami, co zagraniczni konkurenci - napisał autor w książce zatytułowanej "Hans J. Baer: Be Embraced, Millions". Jego dziadek w 1890 r. założył w Zurichu firmę Julius Baer. Jest to dzisiaj największy szwajcarski publiczny bank dla bogatych klientów.

To nie są poglądy banku

Książka Baera została opublikowana w czasie, gdy Unia Europejska wywiera presję na Szwajcarię, by zrezygnowała z tajemnicy bankowej i pomogła ścigać uchylających się od płacenia podatków. Szwajcarski rząd odpowiada, że jest to niemożliwe do zrealizowania, a niższa izba parlamentu w grudniu uchwaliła nawet włączenie przepisów o tajemnicy bankowej do konstytucji, by zwiększyć ich bezpieczeństwo.

Książka rozeszła się w ciągu jednego dnia. Tak olbrzymie zainteresowanie nią skłoniło spółkę Julius Baer do opublikowania oświadczenia, że zawiera jedynie poglądy autora, a nie banku. Na koniec ub.r. Julius Baer miał 116 mld franków szwajcarskich w aktywach.

Reklama
Reklama

Szwajcaria wprowadziła ustawy o tajemnicy bankowej w 1934 r., by chronić klientów z hitlerowskich Niemiec. Przez następne 70 lat dzięki tym przepisom Szwajcaria była schronieniem dla fortun miliarderów z całego świata, ale też dla dyktatorów, takich jak Ferdinand Marcos z Filipin, Mobutu Sese Seko z Zairu czy nigeryjski despota Sani Abacha.

840 mld franków ukryte przed władzami podatkowymi

W 1998 r. Szwajcaria złagodziła przepisy w ten sposób, że banki nie mogą się już zasłaniać tajemnicą w przypadku podejrzeń opranie pieniędzy lub nadużycia finansowe. Tajemnicą wciąż jednak objęte jest uchylanie się od podatków, ponieważ Szwajcaria zalicza takie czyny do kategorii spraw cywilnych, a nie, jak np. Francja czy Niemcy, do przestępstw kryminalnych. Deutsche Bank szacuje, że władzom podatkowym nie ujawniono co najmniej 840 mld franków zdeponowanych w Szwajcarii przez bogatych zagranicznych klientów.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama