76-letni autor poddaje w wątpliwość słuszność ustaw, które zabraniają bankom udzielania organom śledczym informacji o klientach podejrzanych o uchylanie się od płacenia podatków. Tak pojmowana tajemnica bankowa spowodowała, że szwajcarskie banki zarządzają kwotą szacowaną na 3 bln USD, zdeponowanych tam przez klientów, z których wielu mieszka za granicą.
- Tajemnica bankowa utuczyła nas, ale sprawiła też, że jesteśmy nieudolni, bo nie musimy kierować się tymi samymi regułami, co zagraniczni konkurenci - napisał autor w książce zatytułowanej "Hans J. Baer: Be Embraced, Millions". Jego dziadek w 1890 r. założył w Zurichu firmę Julius Baer. Jest to dzisiaj największy szwajcarski publiczny bank dla bogatych klientów.
To nie są poglądy banku
Książka Baera została opublikowana w czasie, gdy Unia Europejska wywiera presję na Szwajcarię, by zrezygnowała z tajemnicy bankowej i pomogła ścigać uchylających się od płacenia podatków. Szwajcarski rząd odpowiada, że jest to niemożliwe do zrealizowania, a niższa izba parlamentu w grudniu uchwaliła nawet włączenie przepisów o tajemnicy bankowej do konstytucji, by zwiększyć ich bezpieczeństwo.
Książka rozeszła się w ciągu jednego dnia. Tak olbrzymie zainteresowanie nią skłoniło spółkę Julius Baer do opublikowania oświadczenia, że zawiera jedynie poglądy autora, a nie banku. Na koniec ub.r. Julius Baer miał 116 mld franków szwajcarskich w aktywach.