Reklama

Podatkowe zamieszanie trwa w najlepsze

Mamy już pierwsze sygnały z rynku, ile zamieszania wywołuje pobór podatków od dochodów kapitałowych. Dotyczy ono zwłaszcza wezwań dokonywanych przez narodowe fundusze inwestycyjne w celu umorzenia akcji, a także wywłaszczenia akcjonariuszy spoza rynku publicznego w ramach przymusowego wykupu.

Publikacja: 29.12.2004 07:27

Zyski ze sprzedaży papierów zakupionych przed 1 stycznia 2004 roku zwolnione są z podatku giełdowego, jeśli są to akcje spółki publicznej. Takie zwolnienie ma miejsce m.in. w przypadku sprzedaży w wezwaniu ogłoszonym przez spółkę w celu umorzenia walorów. Jeśli pozbywamy się akcji w trybie przymusowego wykupu (możliwy jest jedynie w sytuacji, gdy spółka nie jest publiczna), to powyższe zwolnienie nas nie dotyczy i zmuszeni jesteśmy do zapłacenia podatku w wysokości 19%.

Mały

i większy minus

Od 1 stycznia 2004 roku zysk ze sprzedaży akcji w celu umorzenia traktowany jest jako dochód z udziału w zyskach osób prawnych. Oznacza to, że opodatkowanie jest ryczałtowe i poboru podatku dokonuje płatnik. Obowiązek odprowadzenia podatku spoczywa na spółce (np. konkretnym NFI). Jednocześnie nie mamy możliwości sumowania zysków (bądź strat) z innymi stratami (bądź zyskami) kapitałowymi. Brak możliwości rozliczenia podatku z innymi dochodami kapitałowymi to "mały" minus. Jest większy, z którym spotkali się sprzedający papiery 7 NFI, Jupitera czy Octavii. Podatek, co do zasady, płaci się od przychodu (nie dochodu), natomiast wolne od podatku są przychody otrzymane w związku z odpłatnym zbyciem akcji na rzecz spółki w celu ich umorzenia w części stanowiącej koszt nabycia. I właśnie w tym szczególe tkwi diabeł - problemem okazuje się kwestia ustalenia dochodu, a dokładniej - uwzględnienia go już przez płatnika.

Do tej pory fundusze ułatwiały sobie wypełnienie swojego obowiązku - przyjmowały, że nie miały możliwości skutecznego i jednoznacznego potwierdzenia prawa do zwolnienia podatkowego, jak również miały bardzo ograniczone możliwości weryfikowania i uwzględniania kosztów pomniejszających dochód do opodatkowania i ustalały kwotę do opodatkowania bez uwzględnienia wspomnianych okoliczności.

Reklama
Reklama

Jeśli zatem akcjonariusz nie dołączył do zlecenia sprzedaży dokumentów potwierdzających nabycie tychże przed 1 stycznia 2004 roku lub wskazujących cenę nabycia akcji wraz z prowizją po tym terminie, to w celu odzyskania nadpłaconego podatku musi zwrócić się do właściwego urzędu skarbowego.

Nadpłata do zwrotu

Jak odzyskać nadpłacony podatek i na jakie przepisy się powołać?

Osoby, które mają prawo do zwolnienia z opodatkowania, będą domagały się stwierdzenia nadpłaty na podstawie art. 19 ust. 1 pkt 2 ustawy z 12 listopada 2003 roku o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 202, poz. 1956 ze zm.). Artykuł ten, dotyczący ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, mówi, że przepisów tej ustawy nie stosuje się do uzyskanych po 31 grudnia 2003 roku dochodów z odpłatnego zbycia kupionych wcześniej papierów wartościowych, jeżeli papiery te są dopuszczone do publicznego obrotu. Zwolnienie obejmuje jedynie papiery wartościowe nabyte m.in. na podstawie oferty publicznej lub na giełdzie papierów wartościowych. Akcje np. narodowych funduszy inwestycyjnych, które ogłaszały w tym roku wezwania, były dopuszczone do publicznego obrotu.

Proszę zauważyć, że przepis ten nie dotyczy np. akcji pracowniczych, czyli wszystkich, którzy dostali walory na podstawie ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Dlatego sprzedane w ten sposób akcje w tym roku będą podlegać ryczałtowemu podatkowi w wysokości 19% - jak wszystkie inne akcje. Sposób rozliczenia również jest identyczny - obowiązuje nas rozliczenie roczne zgodnie z deklaracją PIT-38. Nie ma zatem obowiązku wpłacenia zaliczki.

Akcje pracownicze nie spełniały kryterium nabycia na rynku giełdowym. Z kolei akcje sprzedawane w trybie przymusowego wykupu nie spełniają kolejnego kryterium, w chwili sprzedaży bowiem nie są one akcjami dopuszczonymi do publicznego obrotu. Stąd wniosek, że nie dotyczy ich zwolnienie podatkowe, nawet jeśli zostały nabyte przed początkiem 2004 roku. Nie pomaga tu nawet fakt nabycia ich w obrocie giełdowym. Sposób rozliczenia podatku jest identyczny jak w przypadku przychodów z innych akcji zakupionych w tym roku czy akcji pracowniczych.

Reklama
Reklama

Wróćmy jednak do sprzedaży akcji nabywanych przez spółkę w celu umorzenia.

Warto pamiętać

o kosztach

Drugim przypadkiem, w którym mamy prawo do domagania się zwrotu nadpłaconego podatku, jest sytuacja, gdy pobrano podatek bez uwzględnienia zwolnienia podatkowego przychodów otrzymanych w związku z odpłatnym zbyciem akcji na rzecz spółki w celu ich umorzenia w części stanowiącej koszt nabycia. Innymi słowy, opodatkowaniu podlega jedynie zysk, a nie cały przychód. O zwolnieniu mówi art. 21 ust. 1 pkt 50 lit. b) ustawy z 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r. Nr 14 poz. 176 ze zm. - updof).

Wniosek do urzędu

Nasz wniosek, z żądaniem stwierdzenia nadpłaty, w obu przypadkach opieramy na podstawie art. 75 § 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 roku Ordynacja podatkowa (Dz. U. Nr 137, poz. 926 ze zm.). Wniosek kierujemy do urzędu skarbowego właściwego dla spółki skupującej akcje - w razie potrzeby firma poda adres urzędu.

Reklama
Reklama

Do wniosku należy dołączyć dokumenty potwierdzające stan prawny sprzedanych akcji, czyli odpowiednio daty, ceny oraz prowizje związane z ich nabyciem i zbyciem. Takie dokumenty może nam wystawić właściwie jedynie biuro maklerskie. Praktyka dowodzi, że dokumenty otrzymane z biura trzeba dodatkowo bardzo dokładnie opisać tak, by urzędnik mógł się szybko zorientować w wyciągu, jaki otrzymamy z biura maklerskiego. Na złożenie wniosku mamy 5 lat od dnia powstania nadpłaty, czyli od dnia, kiedy spółka pobrała nienależny podatek. Potem pozostaje nam czekać (do 30 dni) na pozytywną decyzję US. Urząd w ciągu 30 dni od dnia doręczenia nam decyzji dokonuje zwrotu nadpłaty. Jeśli termin ten przedłuży się, nasza nadpłata oprocentowana jest odsetkami karnymi.

W razie gdyby decyzja była negatywna, niezgodna z naszym wnioskiem, można się odwoływać do Dyrektora Izby Skarbowej (szczegółowe informacje na ten temat będą znajdować się w odpowiedzi US). Dalej można odwoływać się do wojewódzkiego sądu administracyjnego, ewentualnie do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Tyle teorii. W praktyce urzędnicy skarbowi miewają problemy z interpretacją nowych, do tego przejściowych, przepisów. Terminy odpowiedzi na wnioski wydłużają się, a problemem staje się nawet otrzymanie w rozsądnym czasie informacji z biura maklerskiego o naszych transakcjach. W takich okolicznościach pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i czekać.

Niniejszy tekst zawiera jedynie poglądy autora. Interpretacji przepisów prawa podatkowego dokonują urzędy skarbowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama