W tym roku nie spodziewałbym się fajerwerków po bankach. Marże depozytowe będą spadać (w związku z obniżkami stóp), a po stronie kredytowej jest duża konkurencja. Do tego moment większego zainteresowania przedsiębiorstw kredytem wciąż odsuwa się w czasie. Najwcześniej zobaczymy je w II kwartale, ale i to nie jest pewne.

Wprowadzenie MSR-ów spowoduje, że banki będą więcej pozycji zaliczać do działalności odsetkowej, mniej do prowizyjnej. Większość banków osiągnęła maksymalny poziom dochodów z prowizji w odniesieniu do aktywów, poprawę może zanotować właściwie tylko PKO BP. Konkurencja zacznie wymuszać więcej darmowych usług dla klientów. W związku z tym banki muszą nauczyć się sprzedawać więcej swoim klientom. Pod względem umiejętności sprzedawania niestety niewiele zmieniło się od 1999 r., kiedy banki, w tym przede wszystkim PKO BP, nie potrafiły skutecznie wykorzystać swojej sieci sprzedaży do pozyskania klientów dla własnego OFE.

Jeżeli nie będzie niespodzianek i stopy generalnie będą spadać na portfelu obligacji banki mogą jeszcze trochę zarobić, ale później zdecydowanie zmniejszą się przychody z tego tytułu. Do tego obserwujemy kurczenie się przychodów swapowych, ponieważ wyrównuje się oprocentowanie w złotych i w walucie. Na ubiegły rok przypadło apogeum wyprzedaży aktywów przez banki, co przyniosło im jednorazowe zyski. Na zasadzie wahadła, teraz mogą zacząć pojawiać się pomysły budowania grup finansowych. Nie jestem fanem fuzji banków. Tu częściej 2 plus 2 równa się 3, a nie 5. Zlikwidowanie jednej centrali niewiele zmienia. Trudno szybko zaistnieć w segmencie detalicznym. Tu celem może być, czy nawet już jest, grupa najzamożniejszych klientów. Równocześnie bankowość transgraniczna - to na razie tylko hasło.

W odniesieniu do rezerw nie powinno być w tym roku większych zmian, o ile PKB będzie rósł przynajmniej w tempie 3-4%. Oprócz PKO BP nie widać raczej możliwości dalszego cięcia kosztów. Natomiast przykład BPH, otwierającego nowe placówki, pokaże na ile możliwy jest wzrost banku przy ścisłej kontroli kosztów. Jak będzie sobie radził z oczekiwaniami pracowników na większe premie i koniecznością zatrudniania nowych osób.