Głównym tematem rozmów będzie poszukiwanie kompromisu w sprawie kosztownych wymogów, jakie muszą spełniać wszystkie spółki notowane na giełdach w USA. Unia Europejska dąży do tego, aby firmy ze Starego Kontynentu, dla których ustawa Sarbanesa-Oxleya jest zbyt dużym obciążeniem, mogły przejść przez nieskomplikowany proces wycofania się z amerykańskich giełd (tzw. delisting).
- Jeśli europejskie spółki chcą wycofać się z amerykańskiego rynku, nie powinno się stawiać im przeszkód - stwierdził McCreevy. Komisarz ma naciskać na ustalenie ścisłego harmonogramu rozmów o uzgadnianiu wspólnych zasad prowadzenia księgowości i sprawozdawczości finansowej. McCreevy będzie rozmawiał między innymi z sekretarzem skarbu Johnem Snowem, prezesem SEC Williamem Donaldsonem oraz przewodniczącym Komisji Bankowości amerykańskiego Senatu Richardem Shelbym.
McCreevy dał się poznać jako zaciekły przeciwnik zapisów ustawy Sarbanesa-Oxleya przyjętej przez Kongres USA po fali bezprecedensowych skandalów korporacyjnych. Jego zdaniem, stanowi ona zbyt poważną ingerencję w ogólnie uznawane zasady prowadzenia księgowości. Komisarz skrytykował między innymi przepis mówiący o tym, że spółki spoza USA muszą posiadać mniej niż 300 akcjonariuszy w Stanach Zjednoczonych, aby uniknąć podporządkowania regulacjom SEC. Przepis ten już zmusił kilka brytyjskich spółek, w tym znaną firmę telekomunikacyjną - mmO2 - do wprowadzenia zmian strukturalnych i wyeliminowania mniejszych inwestorów. Według Europejczyków, próg ten powinien zostać podwyższony do co najmniej 3000 udziałowców.
(Nowy Jork)