Chociaż prognozowane przez analityków tempo rozwoju gospodarki jest najwyższe w tym roku (w I kw. było to 2,1%, a w drugim 2,8%), to nadal daleko mu do wyników, jakie gospodarka osiągała w ub.r. - wówczas w III kw. PKB zwiększył się realnie o 4,8%.
Pozytywnym sygnałem powinna być dynamika konsumpcji. Ankietowani przez nas specjaliści są zdania, że III kw. przyniósł przyspieszenie wzrostu konsumpcji (w poprzednich czterech kwartałach dynamika spożycia indywidualnego zmniejszała się, chociaż cały czas mieliśmy do czynienia ze wzrostem). A jak będzie z inwestycjami? Średnia zebranych przez nas prognoz mówi, że były one realnie o 5,4% wyższe niż przed rokiem. Gdyby nie brać pod uwagę "wyskoku" nakładów brutto na środki trwałe w końcu ub.r. (wzrost wyniósł wówczas 7,4%), to przewidywany przez analityków wynik byłby najlepszy od 5,5 roku.
Dane na temat wzrostu gospodarczego GUS opublikuje jutro. Analitycy są zdania, że będą one kluczowe dla środowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej w sprawie wysokości stóp procentowych. - Gdyby okazało się, że wzrost przekroczy 3,7%, to rada zapewne nie będzie zmieniać stóp. Ale spodziewamy się niższego tempa PKB i uważamy, że jest w radzie większość zdolna do przegłosowania obniżki stóp - mówi Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH. Wskazuje, że odbywające się w tym tygodniu posiedzenie RPP to praktycznie ostatni moment na obniżkę stóp. W kolejnych miesiącach coraz mocniej będzie akcentowany fakt, że w połowie przyszłego roku inflacja znajdzie się w celu rady, czyli w pobliżu poziomu 2,5%. A jednocześnie coraz więcej będzie informacji potwierdzających, że w IV kw. br. gospodarka nabiera rozpędu.
Obniżki stóp spodziewa się sześć z siedemnastu ankietowanych przez nas banków. Tylko jeden oczekuje razem z obniżką zmiany nastawienia w polityce pieniężnej z łagodnego na neutralne. Łagodne "zapowiada" obniżki stóp, a neutralne mówi, że stopy mogą być zarówno podniesione, jak i obniżone. Przypomnijmy, że RPP zdecydowała, że w przyszłym roku nie będzie się już posługiwać nastawieniem.