Reklama

Irena potrzebuje dobrego wzornictwa

Huta Szkła Irena miała w 2005 r. najsłabszy wynik od kilku lat. Inwestycje i działanie w ramach grupy Wistil mogą to zmienić.

Publikacja: 18.03.2006 05:57

Irena, która produkuje szkło (głównie kryształy) w 2005 r. miała znacznie gorszy wynik niż w trzech poprzednich latach. Zysk netto za 2005 r. wyniósł zaledwie 47 tys. zł (rok wcześniej spółka zarobiła ponad 1,5 mln zł). Przychody ze sprzedaży zmniejszyły się o 18 proc., do 72,4 mln zł. Zarząd tłumaczy spadek sprzedaży m.in. miesięcznym przestojem związanym z remontem pieca do wytopu szkła. Drugim zasadniczym powodem była duża obniżka - o 26 proc. - eksportu. Na to z kolei miał wpływ niekorzystny kurs walut. Średni kurs USD w 2004 r. wynosił 3,69 zł, a w 2005 r. - 3,25 zł. W kraju sprzedaż towarów i materiałów spadła o 11 proc..

W ubiegłym roku akcjonariat spółki się zmienił. Dominującym podmiotem jest grupa kapitałowa Wistil (przez spółki zależne ma 92 proc. akcji). Zmiana właściciela również odbiła się na eksporcie. Poprzedni dominujący akcjonariusz - CEI Minex - przestał być głównym partnerem w handlu zagranicznym. Zmiana właściciela spowodowała roszady w zarządzie, co istotnie podniosło koszty.

Zmiany w grupie

Na gorsze wyniki Ireny wpłynęła upadłość spółki stowarzyszonej P.H. Gabriels (działającej na Łotwie). Z tego powodu firma musiała dokonać 1,7 mln zł odpisu aktualizującego. Tylko w pewnym stopniu poprawiła wynik sprzedaży 33 proc. akcji innej spółki stowarzyszonej, IMS Glass Decor, za nieco ponad 2 mln zł.

W ubiegłym roku Irena systematycznie inwestowała. Powiększała udziały w dotychczas konkurencyjnej Hucie Szkła Kryształowego Violetta. Teraz ma nad nią pełną kontrolę i planuje szeroko zakrojoną współpracę (produkcja, marketing, sprzedaż). Kupowała też udziały w spółce handlowej Eurodom, która ma sieć salonów sprzedaży. Teraz ma w niej ponad 23 proc. udziałów, a większość należy do pozostałych spółek z grupy Wistilu. Sieć Eurodom ma być jednym z głównych kanałów dystrybucyjnych dla wszystkich firm należących do holdingu tworzonego przez rodzinę Kwietniów.

Reklama
Reklama

Inwestycje produkcyjne

Ważnym przedsięwzięciem Ireny jest rozszerzenie profilu produkcji o galanterię sodową formowaną ręcznie (np. kieliszki czy szklanki). Ma ona urozmaicić dotychczas oferowany asortyment i z tym segmentem inowrocławska spółka wiąże duże nadzieje. Wbrew naszym wcześniejszym informacjom, inwestuje też w produkcję automatyczną. Jeszcze we wrześniu podpisano umowę z włoską firmą Olivotto na zakup nowoczesnych linii produkcyjnych. Jej wartość to 2,7 mln euro.

Obecny zarząd zapewnia, że słaby wynik za 2005 r. to wyjątkowa sytuacja, która nie stanowi zagrożenia dla kontynuacji działalności firmy. Dowodem na zupełnie dobrą kondycję są też inne inwestycje w maszyny produkcyjne (w 2005 r. ogółem prawie 1 mln zł). Spółka spłaca też regularnie i bez opóźnień zaciągnięte kredyty.

Czynniki ryzyka

W Irenie następują zmiany organizacyjne. Zarząd pracuje nad trafnym rozpoznaniem i przewidywaniem popytu na wyroby ze szkła. Od tego zależy stopień wykorzystania zwiększonych mocy produkcyjnych. Wprowadzane jest też nowe, nowoczesne wzornictwo. W przypadku produkcji Ireny wiele zależy bowiem od mody. Istotna będzie reakcja rynku na nowe linie wyrobów sodowych. Poza tym cały czas otwarta pozostaje kwestia drogiego złotego.

Na wczorajszej sesji kurs akcji Ireny wzrósł o 4,3% i wynosił 10,83 zł

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama