Reklama

Dobrodziejstwo dzielenia portfela

Udział funduszy zrównoważonych i stabilnego wzrostu w aktywach funduszy ogółem jest w Polsce najwyższy w Europie i przekracza poziom 45 proc.

Publikacja: 29.03.2006 09:04

Dla porównania - drugie w klasyfikacji European Fund and Asset Management Association (EFAMA) Włochy charakteryzuje udział funduszy zrównoważonych i stabilnego wzrostu na poziomie niewiele wyższym od 20 proc., czyli o połowę niższym niż w naszym kraju!

Dlaczego w Polsce fundusze zrównoważone i stabilnego wzrostu zdobyły tak znaczącą popularność? Klienci dzięki inwestycjom w te kategorie funduszy korzystają w ostatnich latach z hojności naszego rynku akcji, z drugiej zaś - nie podejmują zbyt wysokiego ryzyka, którym obarczone są fundusze akcji. Dystrybutorzy, czyli głównie banki, są szczęśliwi, ponieważ przepływ środków z lokat bankowych do funduszy zrównoważonych i stabilnego wzrostu wcale nie oznacza spadku ich marż. TFI oczywiście korzystają z rosnących aktywów funduszy i wykazują coraz wyższe zyski.

Skoro wszyscy są zadowoleni, to dlaczego w innych krajach rozwój rynku nie poszedł w tę samą stronę? Jednym z powodów jest - przynajmniej w przypadku tzw. starej Unii - znacznie bardziej zaawansowany poziom dojrzałości tych rynków. Inwestorzy w większym stopniu korzystają przykładowo z dobrodziejstw dywersyfikacji lokat. Słowo "dywersyfikacja" pochodzi z łacińskiego diversificare i oznacza zróżnicowanie czegoś w ramach pewnej całości, rozczłonkowanie, urozmaicenie.

Dywersyfikację w przypadku inwestycji w fundusze inwestycyjne można rozumieć dwojako. Po pierwsze - jako podział portfela na fundusze zarządzane przez różne TFI (np. Pioneera, BZ WBK AIB czy ING). Po drugie - jako inwestycję w różne fundusze zarządzane przez to samo TFI. Przykładowo: zamiast lokować w fundusz zrównoważony, można ok. połowę środków zainwestować w fundusz akcji, a pozostałą część w fundusz obligacji. I tak właśnie jest w większości krajów Unii, gdzie klienci, zamiast inwestycji w jeden fundusz zrównoważony czy stabilnego wzrostu, dzielą swój portfel na mniejsze części i korzystają głównie z podstawowych klas funduszy, czyli akcji, obligacji i gotówkowych.

W Polsce jest inaczej - zakochaliśmy się (zresztą z wzajemnością) w funduszach zrównoważonych i stabilnego wzrostu. Czy to źle? Wadą tego rozwiązania jest wyższy poziom opłat za zarządzanie i administrację, jakimi są obciążane nasze inwestycje. Przykładowo, standardowy poziom tych opłat w przypadku funduszy akcji wynosi ok. 4 proc. rocznie, a obligacji 2 proc. Dzieląc nasze oszczędności po połowie na fundusz akcji i obligacji można założyć, że per saldo zapłacimy rocznie 3 proc. Tymczasem opłaty w funduszach zrównoważonych najczęściej zbliżone są do 4 proc.

Reklama
Reklama

Z drugiej strony, musimy uważać na opłatę dystrybucyjną, czyli tę, którą płacimy z góry, przystępując do funduszy. Jej wysokość jest najczęściej uzależniona od wysokości wpłaty. Im wpłata większa, tym opłata dystrybucyjna (wyrażona w procentach) niższa. Musimy zatem obliczyć, czy dzieląc nasz portfel na dwie części, nie zapłacimy w sumie wyższej opłaty dystrybucyjnej na wstępie. W tabeli 2 zaprezentowano wysokość tych opłat dla wybranych funduszy przy założeniu, że inwestujemy 40 tys. zł w fundusz zrównoważony lub po 20 tys. zł w fundusz akcji i obligacji (suma tych opłat oznaczona jest jako Razem).

Jeśli z naszych kalkulacji wyniknie tak, jak z tabeli 2, że powinniśmy zainwestować po 50 proc. w fundusz akcji i obligacji, bo będzie to rozwiązanie tańsze - zróbmy tak. Jedyną przeszkodą, którą musimy wtedy pokonać, jest... nasza wygoda. Lokowanie w jeden fundusz (zrównoważony czy stabilnego wzrostu) jest po prostu wygodniejsze niż dzielenie portfela na dwie lub kilka części i korzystanie w dobrodziejstw dywersyfikacji.

Autor jest prezesem ING

Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych oraz ING Investment Management (Polska)

80 mld zł - przynajmniej taką wartość (według założeń zarządzających) osiągną aktywa zgromadzone w polskich funduszach inwestycyjnych

8 mld zł - taki wzrost zanotowały polskie fundusze inwestycyjne od początku 2006 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama