Reklama

Strusie jaja i bizony zamiast byków

W wielu miejscach zamiast kur po podwórkach majestatycznie przechadzają się strusie. Od razu inna skala: i ptaka, i jego jajek. A więc i rolniczego interesu

Publikacja: 14.04.2006 09:22

Rok, a może dwa lata temu pisałem w tym miejscu o analogiach między strukturą, a ściślej kształtem jajka (najlepiej wielkanocnego i rozkrojonego w poprzek) a wykresem koniunktury w gospodarce i na giełdzie.

Wierzyłem święcie - i wierzę nadal - że wznosimy się ku szczytowi jajeczka (górnej połówki, naturalnie), co oznacza czas obrastania w tłuszczyk.

No i proszę - inflacja niska, PKB rośnie coraz szybciej, produkcja się zwiększa. Deficyty nie straszą tak bardzo, jak dawniej, a z mocnym złotym też daje się żyć. Z polską gospodarką źle nie jest. Niektórzy twierdzą, że ma się ona najlepiej od kilku - kilkunastu lat i że są szanse, aby ten dobrostan potrwał długo. Są więc powody do optymizmu. Do tej pory najbardziej kulało rolnictwo. Było biedne i zapyziałe w porównaniu z rozpychającym się dookoła nowym. Ściany wschodnia i północna powoli zamieniały się w ściany płaczu.

Nie wiadomo, czy to Unia z dopłatami sprawiła, czy inne procesy dziejowe, ale i tu sytuacja zmienia się jednak na lepsze. Przykład - za przeproszeniem - namacalny. W wielu miejscach zamiast kur po podwórkach majestatycznie przechadzają się strusie. Od razu inna skala: i ptaka, i jego jajek. A więc i rolniczego interesu.

Polski chłop potrafi liczyć i na swój sposób radzi sobie - jeśli tylko chce - z najbardziej nieprzyjazną rzeczywistością. Zdaje się przecież, że struś był dawniej zwierzęciem w Polsce niespotykanym, chyba że w zoo albo telewizji.

Reklama
Reklama

Ale na tym nie koniec. Myliłby się ktoś, sądząc, że w oczekiwaniu na zmutowane krowy i świnie nic wielkiego już nas nie spotka. W oborach - jeśli to są jeszcze obory - pojawiły się tu i ówdzie bizony. Też jakby żywcem z telewizji, a w szczególności z westernu.

Prym w hodowli obu gatunków wiedzie, przynajmniej w swojej okolicy, pierwszy rolnik IV Rzeczpospolitej lub jego syn - co chyba na jedno wychodzi. Z tego powodu za niezrozumiałe uważam obawy o to, czy tenże rolnik byłby dobrym wicepremierem. Skoro radzi sobie ze strusiami, bizonami i własnym partyjnym stadkiem... Nie raz już zresztą udowodnił, że nawet w fundamentalnej dla niego kwestii banku centralnego i polityki pieniężnej - jeśli to jeszcze byłaby polityka, a w szczególności pieniężna - jest bardzo elastyczny. W zależności od tego, kiedy, w jakich okolicznościach i z kim rozmawia.

Sceptycy mogą twierdzić, że strusie, bizony i meble gdańskie w chałupie są może na kredyt, oszczercy zaś - że niekoniecznie spłacony. Ale gdyby nawet tak było, dowodziłoby to tylko odporności na stres, znajomości technik negocjacyjnych, sztuki uniku, dźwigni finansowej i wielu innych rzeczy, które niezbędne są w biznesie, a więc i w zarządzaniu gospodarką. Do czego zresztą rolnikowi coraz bliżej.

Struktura, a ściślej kształt jajka niezawodnie przekonują, że wznosimy się ku szczytowi. Pozostaje nam się tylko modlić, by było to jajko strusie, dzięki czemu wznoszenie potrwa dłużej, szczyt znajdzie się wyżej, a późniejsze opadanie (jako rzecz normalna w cyklu koniunkturalnym) - wolniejsze i łagodniejsze.

Nie sadzę, by jakiś rolnik mógł nam w tym przeszkodzić. Zwłaszcza rolnik wsparty przez unijne dopłaty, tym bardziej hodujący strusie, czy bizony. Nawet rzeczony rolnik u władzy może okazać się niegroźny dla silnej skądinąd gospodarki.

Pora się więc może przyzwyczajać, że to nie rolnictwo zostaje w tyle, ale rynek kapitałowy ze swoją - najwyraźniej przestarzałą - symboliką. To by nawet wyglądało nieźle - walczący niedźwiedź (bo chyba jednak nie struś) z bizonem.

Reklama
Reklama

Starcie prawdziwych żywiołów.

Można by tę symbolikę rozciągnąć - gospodarka spod znaku bizona - to brzmi nieźle. I są na to, jak wspomniałem na początku, zadatki. Byleby nam ostatecznie nie wyszły z tego tylko jaja. Bo byłyby to zaiste jaja strusie. Czego absolutnie Państwu nie życzę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama