Reklama

Ekspansja na koszt Unii Europejskiej

Telekomunikacja Kolejowa liczy, że stanie się dużym operatorem komórkowym. Mają jej w tym pomóc... unijne pieniądze

Publikacja: 17.05.2006 08:48

Telekomunikacja Kolejowa wygrała przetarg na operatora 1800 GSM. Teraz ma do zapłacenia ponad 500 milionów złotych, a tymczasem jej kasa świeci pustkami. Zeszły rok operator zakończył na dużym minusie. Straty wyniosły około 36 milionów złotych. Więcej - bo ponad 700 milionów złotych - straciła cała Grupa PKP, do której należy m.in. Telekomunikacja Kolejowa.

Europa chce pomóc, a...

Od wczoraj wiadomo, że Telekomunikacja Kolejowa może dostać pieniądze m.in. od... Wspólnoty Europejskiej. Jest tylko jeden warunek. Unijny grosz ma trafić na budowę bezpiecznego systemu łączności kolei. Mowa m.in. o sposobie przekazywania informacji między dróżnikami i maszynistami, np. o aktualnym położeniu pociągu.

Jak się okazuje, to właśnie na tym systemie Telekomunikacja Kolejowa chce zbudować przyszły sukces. Już teraz zarezerwowała ok. 100 tysięcy numerów, a od nowego roku zamierza budować ogólnopolską sieć przekaźników, m.in. na dworcach Grupy PKP. Ma jeden cel. - Chcemy kształtować rynek i docelowo obniżać ceny połączeń - deklaruje Jakub Prusik z Telekomunikacji Kolejowej.

Przeciwko takiemu rozwiązaniu buntują się nie tylko analitycy i eksperci, ale również prawnicy. Zdaniem tych pierwszych, doprowadzi to do powstania jednego narodowego operatora, działającego oficjalnie pod patronatem państwa. - To zamach na suwerenność innych operatorów - mówią. - To realne zagrożenie dla zasad zdrowej konkurencji - dodają drudzy. - Maszty kolejowe powstające na terenach kolejowych z konieczności oznaczają dużo niższe ceny połączeń od najniższych obowiązujących w ten chwili - wyjaśniają.

Reklama
Reklama

... Polska nie pozwala

- Nie wiadomo, czy pomoc właściciela Telekomunikacji Kolejowej nie stanowi niedozwolonej pomocy publicznej - zastanawia się Dariusz Łomowski z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. - Może być za taką uznana, jeżeli fundusze nie trafią na działania zapisane w programach operacyjnych - dodaje. Jego zdaniem, budowa sieci kolejowej za pieniądze unijne i państwowe może oznaczać, że Telekomunikacja Kolejowa będzie zobowiązana prowadzić dwie księgowości, podobnie jak dzieje się to np. w telewizji. - Jedna z nich dotyczyłaby działalności komercyjnej, druga - misyjnej, czyli w tym wypadku wewnątrzkolejowej - wyjaśnia. Niedopuszczalne, wg prawa, jest przesuwanie całości pieniędzy pomiędzy zadaniami.

Telekomunikacja Kolejowa zaczęła starania o fundusze unijne z innych programów. Jej celem jest dorównanie największym graczom: Polkomtelowi, PTC, Centertelowi oraz P4. Dotąd spółka deklarowała, że część pieniędzy będzie pochodziła od jej właściciela. - Wysokość nakładów nie jest dla niego zaskoczeniem - mówił wczoraj J. Prusik. Rozmowy prowadziła też z operatorami wirtualnymi, którzy chcieli świadczyć usługi w oparciu o jej sieć.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama