Okres kwiecień-czerwiec dla Taleksu, jak twierdzą przedstawiciele firmy, będzie lepszy niż pierwsze trzy miesiące roku. Nie będzie to trudne zadanie, bo I kwartał był wyjątkowo słaby dla poznańskiej spółki, świadczącej usługi informatyczne i dostarczającej sprzęt. W tym okresie obroty wyniosły 14,7 mln zł, ale strata operacyjna sięgnęła aż 1,6 mln zł, a netto 1,57 mln zł.
Firma tłumaczyła to przesunięciami w realizacji dużych umów oraz poślizgiem w rozliczeniu kontraktu (za ponad 1 mln zł) na dostawę komputerów i serwerów sieciowych na potrzeby Krajowego Systemu Monitoringu Osób Orzekanych o Niepełnosprawności. - Umowa została już w całości zrealizowana przez Talex. Ponieśliśmy wszystkie wydatki z nią związane. Przy tego typu projektach, finansowanych ze środków Phare, pieniądze do wykonawcy wpływają z kilkumiesięcznym opóźnieniem - wyjaśniał Szymon Górecki, rzecznik Taleksu.
Należność, jak twierdzi rzecznik, powinna zostać uregulowana w tym kwartale. Do tego dojdą przychody z realizowanych właśnie kontraktów z Bankiem Millennium, w którym poznańska spółka wymienia cały sprzęt informatyczny. - Rozpoczęliśmy również prace przy podobnym zleceniu dla Getin Banku - zwrócił uwagę S. Górecki. Umowa z tą instytucją, o wartości 4,2 mln zł, została podpisana pod koniec kwietnia. - Realizujemy również wiele mniejszych kontraktów dla klientów, z którymi współpracujemy od lat.
Nie chciał rozmawiać na temat możliwych wyników za II kwartał. Przed rokiem w tym okresie spółka miała 42,7 mln zł przychodów i zarobiła 0,8 mln zł. Pod względem sprzedaży był to rekordowy od kilku lat kwartał. W II kwartale Talex nie będzie mógł się pochwalić umowami tego typu. Sprzedaż będzie niższa niż rok wcześniej. Nie wiadomo, czy firmie uda się zakończyć kwartał dodatnim wynikiem. - Nie publikowaliśmy oficjalnej prognozy, dlatego nie mogę nic powiedzieć na ten temat - podsumował S. Górecki.
Zachwiany wizerunek