Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zapowiada zwiększenie konkurencyjności polskich portów morskich. Na ten cel chce przeznaczyć 400 milionów euro z funduszy europejskich. Środki będą pochodzić z programu "Infrastruktura i środowisko" na lata 2007-2013. Pieniądze nie będą rozdzielane przez utworzone niedawno Ministerstwo Gospodarki Morskiej. O podziale unijnych funduszy decyduje Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.
Już wiadomo, że najwięcej dostaną porty należące do transeuropejskiej sieci transportowej. Będą to m.in.: Gdańsk - 250 milionów euro oraz Gdynia - 103 miliony euro. Najpilniejsze w obu wypadkach jest zapewnienie sprawnego dostępu do portów. - Kluczową rolę odgrywa budowa autostrady A1 oraz drogi ekspresowej S3 łączącej porty Szczecin i Świnoujście z południem kraju - wyjaśnia Monika Niewinowska z resortu rozwoju regionalnego. - Niezbędna jest także modernizacja linii kolejowych Północ-Południe, głównie na trasie Warszawa-Gdynia oraz między Świnoujściem i Szczecinem a Wrocławiem - dodaje.
Zarządy portów chcą także kupić tabor do obsługi statków i sprzęt do poprawy bezpieczeństwa polskiego obszaru morskiego. W planach portu w Elblągu (dostanie 8 milionów euro z UE) jest także m.in. budowa nowego terminalu pasażerskiego. Na ministerialnej liście znalazły się także: Kołobrzeg, który może liczyć na 40 milionów euro, oraz Police (14 milionów euro). Wysokość dotacji dla Szczecina i Darłowa nie została jeszcze ustalona. Dofinansowanie to maksymalnie 85 proc. wartości projektu. To oznacza, że wszystkie "portowe" inwestycje, które mają być wspomagane pieniędzmi z UE, miałyby wartość 470 mln euro.