- Spółki giełdowe stanowią elitę polskiej gospodarki pod względem efektywności - wynika z raportu przygotowanego przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR) na zlecenie Giełdy Papierów Wartościowych. Analiza powstała na podstawie danych z lat 1998-2004.

Według jej autorów wzajemne związki między giełdą i gospodarką są w Polsce silne, a znaczenie giełdy dla gospodarki jest istotne. - Świadczy to o tym, że mimo krótkiej historii polski rynek kapitałowy szybko osiąga dojrzałość i poziom jego rozwoju, mierzony siłą związków z resztą gospodarki, nie odbiega od rynków światowych - piszą.

Tempo wzrostu przychodów ze sprzedaży w firmach notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych jest z reguły niższe niż w gospodarce (tylko spółki handlowe wyłamują się z tej tendencji). Ale dzięki wysokiej efektywności spółki giełdowe istotnie przyczyniały się do przyspieszania wzrostu gospodarczego.

- Rentowność brutto spółek giełdowych jest z reguły znacznie wyższa od średniej w sektorze przedsiębiorstw - powiedział Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes IBnGR. W 2004 r. dla analizowanych spółek giełdowych wyniosła 8,5 proc., podczas gdy średnia dla pozostałych firm - 6 proc. Wysokie zyski spółek notowanych na GPW mogą wynikać m.in. z presji ze strony akcjonariuszy. Dobrym wynikom sprzyja także ograniczanie kosztów pracy. Spółki giełdowe odważniej niż pozostałe tną zatrudnienie w okresach dekoniunktury i wolniej je zwiększają w warunkach, gdy gospodarka przyspiesza.

Firmy z warszawskiego parkietu korzystnie wypadają także pod względem wydajności pracy mierzonej przychodami ze sprzedaży przypadającymi na jednego zatrudnionego. W 2004 roku wartość sprzedaży na pracownika firmy giełdowej sięgała 618,8 tys. zł. Dla gospodarki ogółem było to zaś 256, 5 tys. zł. W przypadku giełdowych spółek z sektora handlu przewaga jest jeszcze większa.