Warszawska Giełda Towarowa (WGT) prowadzi obrót kontraktami terminowymi na waluty, indeksy stóp procentowych i towary oraz opcjami na waluty. Cześć z tych instrumentów rozliczana jest pieniężnie, a część przez dostawę. Za pośrednictwem domów maklerskich handlować tymi instrumentami mogą między innymi inwestorzy indywidualni. Czy tak zorganizowany obrót wymaga zezwolenia? Wątpliwości nie ma Mirosław Kachniewski, dyrektor sekretariatu Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. - Takie działanie wymaga stosowania zezwolenia - powiedział. WGT go jednak nie ma. Skoro tak, to dlaczego dotychczas Komisja nie podjęła w tej sprawie żadnych działań?
Na ostrzeżeniu się
nie skończy?
Jak na razie, na swojej stronie internetowej KPWiG opublikowała tylko ostrzeżenie, że Warszawska Giełda Towarowa nie posiada zezwolenia na prowadzenie giełdy towarowej. Mirosław Kachniewski twierdzi, że podjęte zostały także inne działania. Jakie - nie chciał powiedzieć. - Komisja Papierów Wartościowych i Giełd podjęła w tej kwestii właściwe działania. Dalszych informacji będę mógł udzielić po podjęciu stosownej uchwały przez KPWiG. Oczekujź podjęcia takiej uchwały w środź - poinformował.
Taka wypowiedź dziwi Artura Źura, członka zarządu Warszawskiej Giełdy Towarowej. - Dotychczas Komisja nie zgłaszała zastrzeżeń do naszej oferty - powiedział. Jego zdaniem działalność, którą wykonuje WGT, nie zawiera się w katalogu czynności zdefiniowanych w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi jako wymagających zezwolenia.