Krakowska spółka Unima 2000 Systemy Teleinformatyczne chce przeznaczyć pieniądze ze sprzedaży akcji (ok. 13,5 mln zł) na rozwój grupy kapitałowej i nowe produkty. Na pierwszy z celów planuje wydać 45 proc. zdobytych środków (ok. 5,4 mln zł). - Mamy listę podmiotów, których rozwiązania uzupełniłyby naszą ofertę. Wkrótce rozpoczniemy negocjacje. Kupno 1-2 firm planujemy na przełomie roku - mówił na wczorajszej konferencji prasowej Krzysztof Kniszner, prezes Unimy 2000. Nie chciał zdradzić, jakimi wynikami mogą pochwalić się podmioty, pozostające w kręgu zainteresowania przyszłego debiutanta. - Interesują nas przede wszystkim ich produkty. Dlatego może się zdarzyć, że wchłaniane spółki będą miały słabe wyniki finansowe - powiedział Konrad Kosierkiewicz, dyrektor finansowy Unimy 2000.
Drugi z celów może pochłonąć ponad 3,5 mln zł. Za tę kwotę Unima 2000 chce dokończyć prace nad wirtualnym contact center. - Specjaliści, w przeciwieństwie do tradycyjnego contact center, mogą pracować w różnych lokalizacjach - tłumaczył prezes. Spółka wiąże bardzo duże nadzieje z tym rozwiązaniem. Usługi związane z tworzeniem call i contact center zapewniają firmie ok. 30 proc. rocznych wpływów.
Unima 2000 chce, w rozpoczynającej się 28 sierpnia publicznej subskrypcji, sprzedać inwestorom 1,2 mln akcji serii E. Będą stanowiły prawie 32 proc. podwyższonego kapitału. Cena emisyjna będzie się mieściła w przedziale 9-12 zł. Debiut praw do akcji planowany jest na 15-17 września. W tym roku spółka chce osiągnąć 16 mln zl przychodów i zarobić na czysto 1,4 mln zł.