Proces, którego przyczyną było stanowisko i postawa GIODO, faktycznie się zakończył. Jednakże nadal "wyciekają" za granicę wierzytelności na skutek obowiązujących w naszym kraju niekorzystnych regulacji w zakresie podatku dochodowego. Nie mówi się o tym głośno, ale przepisy w Polsce są najgorsze na świecie. W dalszym ciągu nie jest rozwiązana kwestia VAT-u. Ciągle nie wiadomo, czy w ogóle ten podatek ma zastosowanie w przypadku obrotu wierzytelnościami, w dodatku każdy urząd skarbowy stosuje w tym zakresie odmienne, a częstokroć sprzeczne interpretacje. Podobnie jest z podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC).
A przecież czasami wystarczy tylko spojrzeć, jak pewne problemy, które u nas pojawią się wcześniej czy później, zostały rozwiązane za granicą, czyli tam gdzie z obrotem wierzytelnościami i sekurytyzacją rynek ma do czynienia od wielu lat. Polskie przepisy są jednak tworzone w kompletnej izolacji od świata. Szkoda, że rządzący w kraju nie zauważają, że poza naszymi granicami szereg problemów z sukcesem już rozwiązano.
Czy jest jeszcze coś, co Pana niepokoi na polskim rynku windykacyjnym i sekurytyzacyjnym?
Może nie niepokoi, ale wciąż zadziwia. Chodzi o postawę naszych polskich grup finansowych, które w przeciwieństwie do międzynarodowych instytucji w ogóle nie interesują się branżą windykacyjną. Polskie banki nie są w najmniejszym stopniu zainteresowane posiadaniem w swoich grupach kapitałowych firm windykacyjnych.
Jedynym chlubnym wyjątkiem jest grupa kapitałowa Leszka Czarneckiego.
Rozumiem, że inaczej jest na Zachodzie?
Oczywiście. Firmy windykacyjne bardzo często są traktowane jako "spinający konstrukcję" element grupy kapitałowej, w której skład wchodzi bank, towarzystwo ubezpieczeniowe, firma leasingowa itp.
Innym przykładem może być pozyskiwanie środków finansowych na wykup wierzytelności. W Wielkiej Brytanii czymś normalnym jest wizyta w banku inwestycyjnym, w którym można bez problemu pozyskać kapitał na wykup portfela wierzytelności, a także - w sporym zakresie - zdyskontować przyszłe przepływy pieniężne, zabezpieczając się samym portfelem. W Polsce taka rozmowa jest niemożliwa. Firma windykacyjna jest bowiem ciągle postrzegana przez część podmiotów gospodarczych jako firma "uczciwa inaczej". Owszem, jeśli zaoferuję jako zabezpieczenie np. nieruchomość albo lokatę, to bank zainteresuje się moją sprawą. Jednakże bez takich zabezpieczeCzyżby wciąż tak trudno było na polskim rynku windykacyjnym o jakieś pozytywne sygnały?
Przeciwnie! Rynek się rozwija, pomimo wielu trudności, na które natrafia na prawie każdym kroku. Jest niezwykle silny, a potwierdza to fakt, że radzi sobie w niestabilnych, nieprzewidywalnych i generalnie trudnych warunkach.
Może więc ktoś światły w rządzie kiedyś dojdzie do następującego wniosku: ponieważ firmy windykacyjne korzystnie wpływają na obrót pieniądza, to zlikwidowanie barier ograniczających ich rozwój mógłby ten obrót znacznie przyspieszyć, a w konsekwencji szybciej rozwijałaby się gospodarka. Może ta osoba stwierdziłaby również, że nie należy przeszkadzać firmom windykacyjnym.
Wierzy Pan w to, że ktoś dojdzie do takiego wniosku?
Szczerze wątpię. Raczej nikt tego nie zrobi, bo to przecież oznaczałoby pomoc rządu dla firm windykacyjnych i dla banków. To bardzo niepolityczne. Spodziewałbym się raczej ruchu w przeciwnym kierunku, bo przecież dłużnicy stanowią sporą grupę wyborców. A to dla rządu jest ważniejsze niż przepływy pieniężne w gospodarce.
Czyli jednak smutne podsumowanie?
Ależ nie. Ja patrzę na branżę i na rynek z wielkim optymizmem. Nasz rynek windykacyjny jest naprawdę bardzo silny i perspektywiczny.
Dziękuję za rozmowę.
fot. archiwum
Polski Związek Windykacji
To powstała na wiosnę 2003 roku organizacja branżowa, zrzeszająca polskie firmy zajmujące się windykacją i obrotem wierzytelnościami.
Za cel stawia sobie integrację środowiska oraz reprezentowanie i obronę interesów branży windykacyjnej. Ponadto stara się upowszechniać zasady etyki zawodowej, tworzyć pozytywny wizerunek i przełamywać negatywne stereotypy związane z windykacją. Członkami Polskiego Związku Windykacji było na początku 20 firm. Dzisiaj organizacja ma
44 członków.
Słowniczek
Sekurytyzacja
Działalność, polegająca na zamianie niepłynnych aktywów (wierzytelności) na instrumenty rynku kapitałowego (krótkoterminowe papiery dłużne, obligacje). W praktyce, zwłaszcza tej,
o której jest mowa w wywiadzie obok, zasada jest taka: znaczący wierzyciel, najczęściej bank lub inna instytucja finansowa, sprzedaje funduszowi sekurytyzacyjnemu (czytaj niżej)
pakiet przeterminowanych i najczęściej trudnych do odzyskania wierzytelności. Fundusz kupuje te pakiety
za pieniądze, które pozyskał
wcześniej z emisji papierów wartościowych. Dodajmy,
że termin "sekurytyzacja" pochodzi
od angielskiego słowa "security",
które oznacza właśnie "papier wartościowy". Fundusze sekurytyzacyjne to z reguły
podmioty powiązane z firmami windykacyjnymi. To dzięki nim mają możliwość ściągnięcia kupionych należności.
Zaletą sekurytyzacji jest to, że to bezpieczny zarówno dla wierzyciela,
jak i dłużnika sposób na zdobycie środków finansowych, a dodatkowo jest tańsza niż tradycyjne kredyty bankowe. Technikę tę stosuje się
z powodzeniem od około 20 lat
w Stanach Zjednoczonych oraz państwach Europy Zachodniej.
W Polsce jest dopiero nowością.
Fundusz sekurytyzacyjny
Nowy na polskim rynku typ funduszy inwestycyjnych, specjalizujących się
w skupowaniu wierzytelności, głównie od banków. Fundusze sekurytyzacyjne emitują papiery wartościowe nazywane certyfikatami inwestycyjnymi
(patrz niżej) i we współpracy
z firmami windykacyjnymi
odzyskują wierzytelności.
Różnica między odzyskaną
w ten sposób kwotą a kosztami
zakupu pakietu należności
i kosztami ściągnięcia należności stanowi z grubsza zysk dla posiadaczy certyfikatów inwestycyjnych funduszy.
Certyfikaty inwestycyjne
Papiery wartościowe emitowane przez niektóre fundusze inwestycyjne (najczęściej przez tzw. fundusze zamknięte). Papiery wartościowe tego typu emitują m.in. także polskie fundusze sekurytyzacyjne.
Wierzyciele coraz częściej odchodzą od powierzania windykacji sądowej własnym służbom prawnym i zarządzanie portfelem wierzytelności zlecają wyspecjalizowanym zewnętrznym podmiotom
Sebastian Stańko, radca prawny w Kancelarii Prawej Raven Stańko&Krupa
16-20 mld zł
- taka może być wartość transakcji związanych z sekurytyzacją wierzytelności
1 mld zł
- takiej kwoty siźga nominalna wartość wierzytelności, które zmieniły właściciela
w ramach przeprowadzonych dotychczas w Polsce transakcji sekurytyzacyjnych
CV
Krzysztof Matela
Od 11 lat prezes bydgoskiej firmy windykacyjnej EGB Investments.
Jeden z założycieli i prezes Polskiego Związku Windykacji
oraz kanclerz Loży Bydgoskiej Business Centre Club.
Wśród swoich zainteresowań wymienia m.in. rynek papierów wartościowych, a w szczególności zachowania zbiorowe inwestorów.