Wczoraj wieczorem zarzuty dotyczące niedopełnienia obowiązków związanych z ochroną interesu Skarbu Państwa przy prywatyzacji PZU postawiła byłemu ministrowi skarbu Emilowi Wąsaczowi gdańska Prokuratura Apelacyjna. - Grozi mu do 10 lat więzienia - poinformował jej rzecznik Krzysztof Trynka.

- Zarzut postawiony Emilowi Wąsaczowi związany jest z tym, że do prywatyzacji PZU wybrano Eureko - informował wcześniej prokurator krajowy Janusz Kaczmarek. Wąsacz został w poniedziałek rano zatrzymany na Śląsku przez funkcjonariuszy CBŚ, na zlecenie gdańskiej prokuratury.

Według byłego premiera Jerzego Buzka (E. Wąsacz był ministrem w jego rządzie), w czasie gdy PZU było prywatyzowane, nie było poważnych zastrzeżeń, że "coś z tą prywatyzacją jest nie w porządku".

PAP