Znamy najnowszy projekt ustawy, która określa, w jaki sposób kontrakty długoterminowe mają zniknąć z polskiego rynku. Wprowadzone zostaną rekompensaty za szkody powstałe u producentów prądu przez rozwiązanie kontraktów. Mają być wypłacane kwartalnie, a ich obsługą zajmie się nowa, państwowa spółka.
Ile pieniędzy oferuje rząd?
Ministerstwo Gospodarki obliczyło, ile firmy stracą na rozwiązaniu kontraktów długoterminowych i jakie rekompensaty będą im przysługiwać. W 2007 roku kwota wypłat szacowana jest na około 2,64 mld złotych. Teraz, dzięki KDT-om, elektrownie dostają około 3,5 mld rocznie. Nic więc dziwnego, że nie są zachwycone rządowym projektem.
Dodatkowo, chociaż odszkodowania są obliczone dla wszystkich wytwórców prądu, którzy mają podpisane KDT-y, to w nowej ustawie jest równocześnie przepis mówiący o tym, że kontrakty przestają obowiązywać w pionowo zintegrowanych przedsiębiorstwach. Konsolidacja Polskiej Grupy Energetycznej i tzw. Grupy Południowej miała nastąpić w tym roku. Teraz, ze względu na powstałe opóźnienia, mówi się o początku 2007 r. To ok. pół roku wcześniej, niż mają zostać rozwiązane KDT-y, co pozwala myśleć, że rząd chce doprowadzić do sytuacji, w której elektrownie BOT GiE, Południowego Koncernu Energetycznego czy ZEDO nie dostaną ani grosza. Po co zatem ministerstwo gospodarki wyliczyło rekompensaty dla nich?
Kontraktowa ruletka