Platforma Obywatelska chce podniesienia z 800 tys. euro do 1,2 mln euro progu przychodów, po przekroczeniu którego firmy muszą stosować się do przepisów ustawy o rachunkowości. Stosowny projekt ustawy, poparty m.in. przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych Lewiatan i Związek Rzemiosła Polskiego, jest już w Sejmie. - Chcemy ulżyć przedsiębiorcom, zwłaszcza tym, którzy ostatnio przekroczyli próg ustawowy np. w wyniku trwającego od 2004 r. aprecjacji złotego względem euro - tłumaczy poseł-wnioskodawca Zbigniew Chlebowski (PO)

Ze zmianą limitu mieliśmy ostatnio do czynienia w 2001 r. Został podniesiony z 400 do 800 tys. euro. Obecnie podobny pułap obowiązuje w ustawie o VAT w definicji tzw. małego podatnika. Analogiczny próg rząd chce także wprowadzić do ustawy o PIT. Z kolei ustawa o swobodzie gospodarczej stanowi, że mały przedsiębiorca osiąga przychody poniżej 10 mln euro.

PO szacuje, że na złagodzeniu wymogów skorzysta 30-50 tys. firm. Dane GUS o przedsiębiorstwach zatrudniających ponad 49 osób pokazują, że zmiana dotyczyłaby około tysiąca podmiotów.

Ministerstwo Finansów nie wypracowało jeszcze opinii nt. pomysłu PO. Sceptyczni są natomiast księgowi. - W naszych warunkach 800 tys. euro to nie jest mało. Podwyższanie tego progu może za to zmniejszyć bezpieczeństwo obrotu gospodarczego - mówi Franciszek Wala, wiceprezes Stowarzyszenia Księgowych w Polsce.