Reklama

Fundusze zalążkowe dostaną unijne pieniądze

Czy na polskim rynku powstaną fundusze zalążkowe, które będą inwestowały w firmy dopiero rozpoczynające działalność? Pomóc mają im w tym fundusze unijne. Konkurs o dotacje rusza w ciągu najbliższych kilku dni

Publikacja: 16.10.2006 10:02

Fundusze venture capital/private equity niechętnie inwestują w małe firmy. Tymczasem przedsiębiorstwa, znajdujące się w fazie seed (przed rozpoczęciem działalności) i start-up (przed rozpoczęciem sprzedaży produktów), mają poważne problemy z pozyskaniem kapitału niezbędnego do rozwoju. Powodów istnienia na polskim rynku tzw. luki kapitałowej jest kilka. Przede wszystkim nakłady potrzebne do zbadania małego projektu przed podjęciem decyzji o inwestycji są zbliżone do tych, które fundusze ponoszą podczas wchodzenia do większych spółek. Dodatkowo dochodzi o ryzyko zaangażowania się w małe spółki. Szansa, że nie przyniesie to spodziewanych efektów, jest większa niż w przypadku firm, które zdobyły już pewną pozycję na rynku. Dlatego też fundusze VC/PE inwestują w projekty minimalnie kilka milionów złotych. To powoduje, że firmy, które potrzebują mniejszego kapitału, rzadko kiedy mają szansę zainteresować sobą jakiś fundusz. Co więc ma zrobić szef takiego przedsiębiorstwa? Pozyskać jako udziałowca fundusz zalążkowy (fundusz venture capital inwestujący we wczesne fazy rozwoju, czyli w fazę seed i start-up).

Luka kapitałowa

Problem w tym, że brakuje na polskim rynku kapitałowym funduszy zalążkowych z prawdziwego zdarzenia. Dlatego też rząd zdecydował się na wprowadzenie programu wsparcia dla takich instytucji finansowych. Zamierza w ten sposób przyczynić się do poprawy dostępności finansowania o charakterze udziałowym dla przedsiębiorstw znajdujących się we wczesnych etapach rozwoju. Po kilkunastu miesiącach prac nad programem jest on gotowy do uruchomienia. Konkurs, który ma wyłonić instytucje, które uzyskają wsparcie, rusza w ciągu kilku najbliższych dni. Jak mówi Piotr Sławski z Zespołu Instytucji Finansowych w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, potrwa on około dwóch miesięcy, a umowy z podmiotami, które go wygrają, zostaną podpisane na początku przyszłego roku.

Do rozdysponowania jest 18 mln euro z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (w ramach programu operacyjnego Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw). Środki te mają trafić za pośrednictwem PARP do podmiotów, które będą chciały rozpocząć działalność jako fundusz zalążkowy.

Doświadczenie procentuje

Reklama
Reklama

Kto może uzyskać unijne pieniądze? Nie musi to być już działający na polskim rynku fundusz VC/PE. Praktycznie każda instytucja, która zgłosi się do konkursu, może uzyskać unijną dotację. Jednak podmioty, które do tej pory nie miały do czynienia z działalnością inwestycyjną, będą miały ograniczone szanse.

Program jest w szczególności adresowany do działających i nowo tworzonych funduszy VC/PE oraz tzw. business angels, czyli doświadczonych bizmesmenów, którzy sami osiągnęli sukces, a teraz chcą swój kapitał zainwestować w projekty innych osób. Zasady konkursu zostały sformułowane w ten sposób, że największą liczbę punktów można uzyskać za doświadczoną kadrę zarządzającą. - W skład podmiotu zarządzającego muszą wchodzić osoby posiadające bezpośrednie doświadczenie w dokonywaniu i wychodzeniu z sukcesem z inwestycji w mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa. Ponadto powinny one posiadać niezbędną wiedzę w zakresie wsparcia spółek, znajdujących się we wczesnej fazie rozwoju - tłumaczy Piotr Sławski.

Zgodnie z przyjętymi zasadami, fundusz zalążkowy będzie mógł dostać od 3 mln zł do 50 mln zł dotacji z funduszy unijnych. Będzie to maksymalnie połowa kapitału zgromadzonego w funduszu. Resztę muszą wnieść inwestorzy. Dodatkowo PARP gwarantuje, że pokryje połowę kosztów zarządzania podmiotem.

Ponieważ wsparcie dla funduszy zalążkowych zostało uruchomione późno ze względu na długą procedurę uzyskania zgody Komisji Europejskiej (jest ono udzielane w ramach środków przyznanych Polsce przez Unię Europejską na lata 2004-2006), to trzeba będzie je wykorzystać do 30 czerwca 2008 roku. Dotacje trzeba będzie zwrócić

Wsparcie ma formę zwrotnej dotacji. W momencie zamykania inwestycji zysk z niej będzie dzielony między inwestorów i PARP. Fundusz może uniknąć konieczności zwrotu zarobionych pieniędzy, jeśli będą one reinwestowane. Ma taką możliwość przez cały okres prowadzenia działalności, czyli maksymalnie przez 12 lat. Podstawowym elementem wsparcia, oprócz pokrywania części kosztów zarządzania, jest ograniczenie ryzyka inwestora prywatnego. W przypadku fiaska projektu to on pierwszy otrzymuje zwrot zainwestowanego kapitału (jeśli jakiś pozostał), a dopiero następny w kolejce jest PARP.

Działania Agencji mają charakter pilotażowy i mają przetrzeć szlak przed większym programem realizowanym przez założony w lipcu ub. r. Krajowy Fundusz Kapitałowy (jego 100-proc. udziałowcem jest Bank Gospodarstwa Krajowego). Będzie on dysponował znacznie większym budżetem, bo państwo do końca 2009 r. przekaże mu ponad 83 mln zł. Dodatkowo w ramach funduszy unijnych pozyska 180 mln euro.

Reklama
Reklama

Fundusz funduszy

W przeciwieństwie do PARP, KFK będzie tzw. funduszem funduszy. - Będziemy inwestować we własnym imieniu. Chcemy być postrzegani jako inwestor, a nie "dotacjodawca" - mówi Piotr Gębala, prezes KFK. Wsparcie funduszu ma polegać na obejmowaniu nowych emisji akcji i udziałów w funduszach kapitałowych oraz uczestniczeniu w funduszach działających w innej formie niż spółki akcyjne czy z ograniczoną odpowiedzialnością. KFK będzie mógł kupować certyfikaty inwestycyjne, jednostki uczestnictwa i obligacje emitowane przez takie podmioty. Podobnie jak w przypadku PARP, KFK skupi się na pomocy w tworzeniu fundusz PE/VC oraz wspieraniu tych, które już działają na rynku. Zasady udzielania wsparcia będą podobne do stosowanych przez Agencję.

Piotr Gębala deklaruje, że KFK jest już gotowy do wspierania funduszy. Jednak najpierw musi uzyskać zgodę Komisji Europejskiej na rozpoczęcie działalności, bo zgodnie z prawem unijnym wsparcie, jakiego będzie udzielał, jest traktowane jako pomoc publiczna. Wniosek o notyfikację trafił już do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który przekaże go do Brukseli. Jak pokazują doświadczenia z uzyskaniem zgody na program realizowany przez PARP, KFK będzie musiał poczekać minimum pół roku. Tak więc współpracę z funduszami będzie mógł rozpocząć najwcześniej w połowie przyszłego roku.

Szerszy plan wsparcia

Warto dodać, że w latach 2007-2013 rząd - w ramach programu operacyjnego Innowacyjna Gospodarka - zamierza stworzyć całościowy system wsparcia finansowego dla firm, rozpoczynających działalność. Wsparcie dla funduszy kapitałowych ze strony KFK jest elementem tego programu. Oprócz tego pieniądze unijne zostaną wydane na pomoc dla nowych, innowacyjnych firm, powstających w inkubatorach przedsiębiorczości, centrach innowacji czy w otoczeniu uczelni wyższych, oraz na ułatwienia w pozyskaniu przez nie prywatnego kapitału.

Komentarze

Reklama
Reklama

Michał Olszewski

zarządzający Lewiatan

Business Angels

Dotacje rozwiną rynek

Inwestorzy, których skupia działający przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" klub Lewiatan Business Angels są zainteresowani

Reklama
Reklama

pozyskaniem funduszy unijnych na utworzenie

funduszy zalążkowych. Jest to atrakcyjna oferta

dla tych członków, którzy mają w planach co najmniej kilka inwestycji - przede wszystkim ze względu na możliwość ograniczenia ryzyka. Możliwość

sięgnięcia po unijne dotacje będzie miało pozytywny wpływ na rynek. Dzięki nim pojawi się dodatkowy

kapitał dla wsparcia przedsiębiorstw, dopiero zaczynających działalność. Nasi członkowie chcą złożyć wnioski o dofinansowanie dwóch funduszy, w których planują zaangażować kilkadziesiąt milionów złotych. Mamy drobne zastrzeżenie do systemu dotowania funduszy zalążkowych. Przede wszystkim chodzi o małe środki, które na ten cel zostały przeznaczone w tej perspektywie finansowej. Niepokój budzi także kwestia koniecznLepiej, gdyby ta nadwyżka pozostawała do podziału tylko pomiędzy inwestorów i instytucję zarządzającą.

Reklama
Reklama

Barbara Nowakowska

dyrektor w Polskim Stowarzyszeniu Inwestorów Kapitałowych

Jeszcze za wcześnie na ocenę

Jesteśmy bardzo zainteresowani uruchomieniem programu wsparcia dla funduszy kapitału zalążkowego. Jednak za wcześnie na ocenę, jaki wpływ na rynek oraz likwidację luki kapitałowej będzie miał ten program. Można się o nią pokusić, gdy zostanie ogłoszony konkurs i poznamy szczegółowe rozwiązania programu. Należy przy tym pamiętać, że działania, które prowadzi Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, nie są adresowane do już działających funduszy kapitałowych, a mają na celu tworzenie nowych. Mają zachęcić prywatnych inwestorów do inwestowania w fundusze zalążkowe. Należy się spodziewać, że w związku z ogłoszeniem programu powstanie kilka nowych grup zarządzających funduszami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama