Reklama

Sprzedawcy detaliczni wychodzą z cienia

W ostatnich trzech miesiącach notowania w branży wzrosły o jedną czwartą. Końcówka roku również zapowiada się korzystnie, choć ceny akcji wydają się wysokie

Publikacja: 16.10.2006 10:21

Praktycznie przez całą zapoczątkowaną w 2003 roku hossę spółki sprzedające dobra konsumpcyjne trwałego użytku znajdowały się w cieniu innych branż. Wyliczany od ostatniej sesji 2002 roku indeks branżowy zyskał od tamtej pory niecałe 40 proc. Obejmujący wszystkie giełdowe spółki Indeks Cenowy "Parkietu" wzrósł w tym czasie przeszło 670 proc. Na 15 kwartałów, w których można porównywać zmiany obydwu wskaźników, indeks branżowy tylko trzy razy wypadł lepiej od ICP.

Po raz ostatni - w II kwartale 2006 roku. Korzystnie branża sprzedaży detalicznej rozpoczęła także ostatnie trzy miesiące tego roku - od ostatniej sesji indeks branżowy zyskał już 7 proc.

Siła relatywna

przestała spadać

To, że branża zachowywała się przez długi czas słabiej od rynku, nie znaczy, iż notowania nie wzrosły. Nie zapominajmy - kursy przedsiębiorstw budowlanych, informatycznych albo zajmujących się przetwarzaniem i handlem metalami szybką idą w górę, zatem poprzeczka wisi wysoko. Gdyby indeksowi branżowemu udało się zakończyć rok przynajmniej na aktualnym poziomie, byłby to już szósty kolejny kwartał wzrostu kursów.

Reklama
Reklama

Stopniowa zmiana postrzegania sektora widoczna jest na wykresie siły relatywnej obrazującej zachowanie indeksu branżowego w odniesieniu do ICP. W lutym wartość wskaźnika spadła do najniższego poziomu w historii i od tamtej pory znajduje się w trendzie bocznym. Można zatem oczekiwać, że w przypadku kontynuacji hossy spółki sprzedające dobra trwałego użytku przynajmniej nie będą tracić dystansu w odniesieniu do ICP.

Najsilniejszą spółką w branży jest w ostatnim czasie Kruk. W ciągu ostatnich 3 miesięcy notowania poszły w górę prawie o 50 proc., kurs regularnie notuje historyczne maksima. Zwyżkę notowań napędza trwająca od 10 kwartałów stopniowa poprawa zysków. Jednocześnie, mimo znaczącego wzrostu kursu, spółka wciąż wyceniana jest poniżej średniej w branży. Vistula&Wólczanka, która notowana jest ze wskaźnikiem C/S wynoszącym 2,22, osiąga marżę brutto na sprzedaży w wysokości 95,4 proc. Tymczasem Kruk, którego marża przekracza 100 proc., ma wskaźnik C/S na poziomie 1,2. Pod względem wskaźnika C/S, uwzględniając również wysoką marże brutto na sprzedaży, nisko wyceniany jest także Artman, inna spółka, która znajduje się wśród liderów branży.

Kilku liderów

Wśród firm, których siła relatywna znajduje się w trendzie wzrostowym, wobec indeksu branżowego, poza Krukiem i Artmanem, znajduje się także LPP i Inter Cars. Notowania obydwu spółek rosną dopiero od dwóch miesięcy i znajdują się w znacznej jeszcze odległości od najwyższych notowań w historii. Obydwie cechują się też najwyższymi w branży wskaźnikami C/Z. Tę wysoką wycenę można interpretować jako oczekiwanie inwestorów na znaczną poprawę zysków. Z tego powodu obydwie spółki określić można jako wrażliwe na negatywne informacje. W szczególności dotyczy to LPP, które w ostatnich czterech kwartałach zarobiło 17 mln zł, ale podtrzymuje, że na koniec roku zarobi 57 mln zł. Oznacza to, że w każdy z dwóch ostatnich kwartałów roczny zysk musiałby wzrosnąć o 85 proc. Tak szybko wyniki nie poprawiały się, od kiedy spółka notowana jest na giełdzie.

Do grona liderów branży zaliczyć można także Vistulę&Wólczankę.

Na drugim biegunie znajdują się walory JC Auto, Tella i CCC. JC Auto jest jedyną spółką w branży, której notowania spadły przez ostatnie trzy miesiące (-28,1 proc.). Spółka jest wyceniana poniżej średnich branżowych i jest tańsza, biorąc pod uwagę wskaźniki C/Z i C/Ebitda, od konkurencyjnego Inter Carsu, ale jej zyski znajdują się w trendzie spadkowym. Przez ostatni rok zysk przypadający na akcję obniżył się o połowę. Tell wyceniany jest poniżej średnich rynkowych. Inwestorzy nie postrzegają tego jako zalety, ponieważ wskaźniki rentowności spółki należą do najniższych w branży. Z kolei CCC, przez długi czas lider branży, regularnie poprawiający wyniki finansowe, wyceniany jest już bardzo wysoko. W przypadku wszystkich trzech spółek siła relatywna obrazująca zachowanie względem indeksu branżowego znajduje się w trendzie spadkowym.

Reklama
Reklama

Osobny przypadek stanowi 7bulls.com - spółka, która po nieudanej przygodzie z internetem wróciła do swojego starego biznesu - sprzedaży samochodów Iveco.

Branży sprzyjają rosnące

wynagrodzenia

Trwającą od maja zeszłego roku poprawę notowań (trend wzrostowy przyspieszył na przełomie 2005 i 2006 roku) można wiązać z regularnie poprawiającą się sytuacją konsumentów. Dobrze obrazuje ją stale rosnące łączne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, w którym zatrudniona jest ponad połowa Polaków. W każdym kolejnym miesiącu tego roku zarobki (iloczyn przeciętnej pensji brutto i liczby zatrudnionych) są przynajmniej 6 proc. wyższe niż przed rokiem. Wzrost wynika przede wszystkim z rosnącej liczby zatrudnionych.

Biorąc pod uwagę emigrację zarobkową Polaków można oczekiwać utrzymania tej korzystnej tendencji. Spółkom sprzedającym dobra konsumpcyjne trwałego użytku sprzyjać dodatkowo będzie końcówka roku, która tradycyjnie dla tej branży jest udana.

Te pozytywne oczekiwania mogą zostać zweryfikowane już na początku listopada, kiedy publikowane będą wyniki finansowe za trzeci kwartał. Wysokie wskaźniki C/Z na tle rynku sugerują, że inwestorzy źle przyjmą ewentualne rozczarowania.

Reklama
Reklama

Indeks branżowy bije rekordy

Indeks spółek handlujących dobrami konsumpcyjnymi trwałego użytku znajduje się w silnym trendzie wzrostowym. Na początku września wykres wybił się pod majowy wierzchołek i po trzytygodniowym ruchu powrotnym regularnie poprawia historyczne rekordy. Wśród liderów branży znajduje się Kruk i LPP. Mimo że obydwie spółki znajdują się w trendzie wzrostowym, to ich wykresy znacznie się różnią. Kruk, podobnie jak indeks branżowy, bije cenowe rekordy. Do opisania przebiegu notowań konieczne są coraz bardziej stromo

nachylone linie trendu. Ostatnia wznosi się w tempie 100 proc. na rok, a mimo to notowania oddaliły się od niej na 30 proc. W tej sytuacji ryzyko spadkowej korekty jest znaczne. Natomiast LPP dopiero odrabia straty po trwającym prawie rok, największym w historii, obsunięciu notowań. Przełamana

została główna linia trendu spadkowego. Tutaj główne ryzyko jest innego rodzaju - zwyżka odbywa się "na kredyt",

bez widocznej poprawy w wynikach finansowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama