Liczba otwartych pozycji na rynku kontraktów terminowych na indeks WIG20 po raz pierwszy w historii przekroczyła 60 tys. Czym można tłumaczyć tak duży wzrost?
Ma to związek z ogólnie większym zainteresowaniem rynkiem kapitałowym w ostatnich latach. Bardzo zwiększa się udział inwestorów instytucjonalnych - głównie funduszy inwestycyjnych. Ostatnio widać też duże zaangażowanie arbitrażystów. Myślę, że głównie te dwie grupy zwiększyły ostatnio swoje udziały w otwartych pozycjach. Oczywiście przybywa też inwestorów indywidualnych, ale powiedziałbym, że w normalnym tempie. Obecni w coraz większym stopniu stają się też inwestorzy zagraniczni.
Jak należy traktować tak dużą liczbę otwartych pozycji? Czy może ona zwiastować jakieś wydarzenia na rynku?
Zawsze zwiększająca się liczba otwartych pozycji prognozuje jakiś większy ruch rynku i sądzę, że tym razem jest podobnie.
Jaka część z otwartych pozycji może należeć do inwestorów indywidualnych?