Paliwowy koncern Rosnieft, kontrolowany przez państwo, zamierza pożyczyć 24,5 miliarda dolarów na zakup aktywów bankrutującego Jukosu - poinformowała agencja Dow Jones.

Na początku sierpnia moskiewski sąd ogłosił bankructwo Jukosu, który nie był w stanie zaspokoić gigantycznych roszczeń pożyczkodawców, które sięgają prawie 18,2 miliarda dolarów. Przetarg na majątek po byłym paliwowym gigancie ma się rozpocząć po 19 stycznia 2007 r. Jednak Rosnieft już teraz szuka pieniędzy na sfinansowanie zakupów. - Nasza firma zamierza wykupić wszystkie aktywa Jukosu - powiedział Nikołaj Borisenko, zastępca prezesa Rosnieftu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że kredytodawcami państwowego koncernu będą takie banki inwestycyjne, jak ABN Amro, Barclays, Citigroup, Goldman Sachs, JP Morgan i Morgan Stanley. Przedstawiciele Rosnieftu na razie nie komentują doniesień o wartości pożyczki. Jeżeli Ros-nieft pożyczy od banków 24,5 mld USD, dług koncernu może wzrosnąć do 36 mld USD. Spółka powinna w trakcie sprzedaży aktywów Jukosu otrzymać 10 mld USD, gdyż Rosnieft jest jednym z głównych wierzycieli bankrutującego przedsiębiorstwa. Jednak eksperci uważają, że dług koncernu nawet po odzyskaniu tych pieniędzy będzie bliski ryzykownego poziomu.

- Zagraniczny dług Rosji 1 lipca wyniósł 72, 9 mld USD, a rząd planuje w ciągu trzech lat zredukować go do 40 mld USD. Jednocześnie kontrolowane przez państwo takie firmy, jak Gazprom czy Rosnieft, zwiększają swoje zadłużenie. Nie ma jednak gwarancji, że w wypadku wystąpienia problemów w finansach tych koncernów państwo przyjdzie im z pomocą - uważa Jelena Anankina z Standard&Poor?s. Rekordowa pożyczka Rosnieftu może, zdaniem specjalistów, wpłynąć na cały rosyjski rynek papierów dłużnych.

Zakup atrakcyjnych aktywów należących do Jukosu pozwoliłby Rosnieftowi zająć pozycję lidera na paliwowym rynku Rosji. Do wzięcia po byłym potentacie są m.in. wiodące rosyjskie rafinerie, z których największa - w Angarsku - przetwarza 19,2 mln ton surowca rocznie.

"Wiedomosti"