Reklama

Arteria zmierza po kilkanaście milionów

Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła prospekt emisyjny Arterii, która chce pozyskać z giełdy kilkanaście milionów złotych. Będzie inwestować, nie wyklucza przejęć

Publikacja: 02.11.2006 07:19

Liczymy na to, że jeszcze w tym roku zadebiutujemy na GPW - mówi Wojciech Bieńkowski, prezes warszawskiej Arterii. Czym zajmuje się spółka? Na zlecenie klientów szuka dla nich kontrahentów. - Nie chcielibyśmy być utożsamiani tylko z call center. Mamy je, ale jest ono zaledwie narzędziem i jednym z elementów Arterii. Od innych firm odróżnia nas to, że zajmujemy się całą sferą związaną ze sprzedażą naszych zleceniodawców - projektujemy, realizujemy i monitorujemy jej przebieg. Aby nadal szybko się rozwijać, musimy inwestować. Pieniądze planujemy pozyskać z giełdy - mówi prezes Arterii.

Inwestycje i przejęcia

Firma chciałaby pozyskać z emisji akcji kilkanaście milionów złotych. Liczba akcji i przedział cenowy zostaną podane po publikacji prospektu. Na co Arteria przeznaczy pieniądze? - Planujemy rozbudować call center, zainwestować w internetowy kanał sprzedaży oraz intensywnie rozwijać terenowe struktury sprzedaży. Nie wykluczamy też przejęć. Ale tylko takich, które dadzą efekt synergii. Celem mogłyby być firmy oferujące usługi ze sfery call center, ale też podmioty zajmujące się bazami danych. Nie jesteśmy inwestorem finansowym i najważniejsza dla nas jest działalność operacyjna - mówi prezes. - Ostatnio razem z funduszem Oresa Ventures zainwestowaliśmy w firmę Partner Kredytowo-Finansowy. Jest to spółka z sektora finansowego, co nie przeczy tezie, że interesuje nas głównie działalność operacyjna. Zaczynamy właśnie świadczyć dla niej usługi z zakresu outsourcingu sprzedaży - dodaje. Podkreśla, że Arteria na razie nie ma na polskim rynku konkurencji. - Są oczywiście przedsiębiorstwa, które mają call center, lub takie, które mają terenowe struktury sprzedaży, ale nie ma firmy, która łączyłaby te dwie rzeczy i zajmowała się również całą resztą, czyli projektowaniem strategii, jej realizacją itp. Rynek outsourcingu sprzedaży jest bardzo przyszłościowy. Jego wartość w ciągu kilku lat może przekroczyć 800 mln zł rocznie - mówi.

Zyski i przychody

będą szybko rosły

Reklama
Reklama

W pierwszym półroczu Arteria zarobiła na czysto około 0,78 mln zł. Przychody wyniosły 6,5 mln zł, czyli dwa razy więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. - Prognozujemy, że na koniec 2006 roku spółka zarobi na czysto około 2 mln zł, zysk operacyjny powinien wynieść około 2,5 mln zł, a EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja - red.) ponad 2,9 mln zł. Spodziewamy się też nieco ponad 14 mln zł przychodów - mówi W. Bieńkowski. - W 2007 roku przewidujemy, że przychody i zyski będą rosły w imponującym tempie. Dynamika sięgnie kilkudziesięciu procent - dodaje.

Ćwierć

dla nowych udziałowców

Największym akcjonariuszem Arterii jest grupa Nova Holding z Londynu. Ma 61 proc. głosów w spółce. Niedawno pojawił się też nowy akcjonariusz - Dom Maklerski IDMSA, który jednocześnie jest oferującym. Kontroluje nieco ponad 11 proc. głosów. Pozostali akcjonariusze to członkowie zarządu spółki oraz inne osoby fizyczne. - Ja nie zamierzam sprzedawać moich akcji. Szacujemy, że dzięki ofercie publicznej nowi akcjonariusze uzyskają około 25 procent głosów - mówi prezes.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama