Reklama

Coraz szybciej rosną kredyty złotowe

Końcówka roku nie przyniesie tradycyjnego ostrego finiszu na rynku kredytów hipotecznych. Tym razem szczyt sprzedaży mieliśmy wiosną Końcówka roku nie przyniesie tradycyjnego ostrego finiszu na rynku kredytów hipotecznych. Tym razem szczyt sprzedaży mieliśmy wiosną

Publikacja: 25.11.2006 06:47

Większego ruchu klientów niż w ostatnich miesiącach nie widać, mimo że za chwilę wygasa ulga odsetkowa. Zmieni się też sposób rozliczenia z fiskusem osób sprzedających nieruchomość przed upływem 5 lat od jej zakupu - 10-proc. podatek od przychodów ze sprzedaży zastąpi 19-proc. podatek od zysku z transakcji. Zawsze wszelkie zmiany prawne motywowały do przyspieszenia zakupów na rynku nieruchomości, zanim nowe przepisy wejdą w życie. Tym razem jest inaczej.

Nie ma co kupować

Powód? - Brakuje atrakcyjnych nieruchomości - uważa Agnieszka Nachyła, dyrektor departamentu marketingu i rozwoju bankowości hipotecznej w Millennium. Spostrzeżenia te potwierdza Tomasz Kowalski, dyrektor ds. produktów bankowych w firmie pośrednictwa finansowego Expander. - Na dodatek ceny nieruchomości poszły tak w górę, że dla części osób stanowią barierę nie do pokonania - dodaje.

W rezultacie, jak pokazują dane Związku Banków Polskich za trzy kwartały, dynamika przyrostu kredytów hipotecznych wręcz przyhamowała. Zmiana wartości kredytów na koniec września 2006 r. wobec września ubiegłego roku wyniosła 55 proc., podczas gdy dwa miesiące wcześniej było to 63 proc. A według naszego zestawienia sporządzonego za sierpień, dynamika dochodziła już do 69 proc.

Wrzesień, który tradycyjnie był dla banków bardzo dobry na tle całego roku, tym razem okazał się przeciętny. Wciąż jednak akcja kredytów utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Średnia sprzedaż w sierpniu i wrześniu wyniosła 3,5 mld zł, podczas gdy do lipca było to równo 3 mld zł miesięcznie. W ciągu 9 miesięcy br. banki pożyczyły na zakup nieruchomości już 28 mld zł. - Pracy bankom nie brakuje nawet bez kolejnego runu na kredyty - mówi T. Kowalski. - Widzimy to po terminach obsługi klientów. Wciąż utrzymują się między 5 a 6 tygodni, podczas gdy na początku roku były one o połowę krótsze - dodaje.

Reklama
Reklama

Złoty wraca do łask

Z danych ZBP wynika, że coraz lepiej radzą sobie banki udzielające kredytów wyłącznie w złotych. To właśnie one odnotowały największe wzrosty sprzedaży we wrześniu w stosunku do sierpnia. BZ WBK udzielił we wrześniu prawie 30 proc. kredytów więcej niż w sierpniu, Pekao - 16 proc., a ING Bank Śląski - 10 proc. Wyjątkiem jest tu BPH. Bank ten od połowy roku pożycza tylko w rodzimej walucie i - jak pokazuje wartość jego akcji kredytowej - źle na tym wychodzi. Gdy w lipcu udzielił kredytów o wartości 454 mln zł, to w sierpniu było to już 307 mln zł, a we wrześniu 234 mln zł.

Większe zainteresowanie kredytami w złotych zauważa jednak nawet przedstawiciel firmy pośrednictwa finansowego, której klienci tradycyjnie nastawieni są głównie na waluty. - Spadek kursu franka oraz rosnące stopy procentowe w Szwajcarii spowodowały, że również część naszych klientów powoli zaczyna decydować się na zadłużenie w złotych - mówi Tomasz Kowalski z Expandera. - Nie wybierają jednak banków pożyczających wyłącznie w złotych, ponieważ chcą mieć możliwość przewalutowania kredytu na franki w razie zmiany sytuacji w przyszłości - dodaje.

Kredyty walutowe znów zagrożone

Czy zapowiedź kolejnych utrudnień w dostępie do kredytów walutowych ponownie spowoduje napływ fali klientów do banków, tak jak miało to miejsce wiosną? Jeśli tak, to już nie w tym roku. Mimo że decyzje mają zapaść szybko, to jednak na ich wdrożenie banki dostaną trochę czasu. A czego można się spodziewać? Nadzór proponuje wprowadzenie limitu kredytów walutowych w pojedynczym banku, który byłby uzależniony od wielkości jego funduszy własnych. Rozważany jest też dodatkowy wymóg kapitałowy przy kredytach, gdzie wartość należności przekraczałaby określony poziom wartości zabezpieczenia. Dla klientów oznaczałoby to podwyżkę marż.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama