Lista spółek, nad którymi ma zachować kontrolę Skarb Państwa, wydłuża się. Jeszcze kilka miesięcy temu mówiło się, że docelowo ministerstwo skarbu ma sprawować nadzór nad oko-ło setką spółek. Wygląda na to, że to już nieaktualne. W najbliższym czasie zostanie stworzona lista przedsiębiorstw ważnych i strategicznych. Strategiczne miałyby docelowo pozostać pod kontrolą ministerstwa. Ważne natomiast to takie, co do których nie podjęto jeszcze decyzji o docelowym udziale Skarbu Państwa. - Lista może objąć około dwustu spółek - mówi Michał Krupiński, wiceminister skarbu. Odpowiedzialności za taką listę nie weźmie jednak tylko ministerstwo. Resort przygotuje co prawda rekomendacje, ale, jak zaznacza M. Krupiński, konieczna jest jeszcze w tej sprawie decyzja polityczna. Z jednej strony, lista podmiotów ważnych dla państwa się wydłuża, z drugiej - ministerstwo skarbu przyznaje, że nadzór nad państwowymi spółkami kuleje. Nadzorowanych przedsiębiorstw jest za dużo. Resort jest zdania, że ich liczbę trzeba ograniczyć. Jeśli chodzi natomiast o spółki ważne i strategiczne, to w najbliższym czasie ma być gotowe nowe prawo o nadzorze właścicielskim. - Do końca roku jego założenia powinny zostać przedstawione Radzie Ministrów. Ustawa może wejść w życie w II kwartale 2007 r. - dodaje wiceminister.
Resort chce wprowadzić jednolity system raportowania, oparty na wskaźnikach ekonomicznych. Na ich podstawie będzie oceniana aktualna sytuacja i ewentualne zagrożenia w spółkach. - To nie ma być ręczne sterowanie zarządami ani radami nadzorczymi - zaznacza M. Krupiński. Ministerstwo chce, by została ograniczona liczba członków zarządów i rad nadzorczych w spółkach. - Dziś jest to kilka tysięcy ludzi.Trudno znaleźć tyle osób o odpowiedniej fachowości - przyznaje Michał Krupiński. Na realizację celów ministerstwa trzeba będzie jednak poczekać. Sama organizacja systemu informatycznego może zająć rok.