Bardzo ostra walka o udziały w rynku sprzedaży telefonów komórkowych szkodzi ich producentom. Będą mieć słabsze wyniki finansowe, inwestorzy pozbywają się ich papierów.
Amerykańska Motorola po czwartkowej sesji na Wall Street ostrzegła, że jej kwartalne rezultaty będą poniżej prognoz. - Kwartał był bardzo rozczarowujący - stwierdził dyrektor generalny Ed Zander. Przychody ze sprzedaży mają zamknąć się w przedziale 11,6-11,8 miliarda dolarów, podczas gdy średnie przewidywania analityków mówiły o 12 mld USD. Niższy od rynkowego konsensusu będzie wynik netto.
- Walka cenowa była brutalna. Prawdopodobnie odbiło się to także na Nokii - spekuluje Jari Honko, analityk z eQ Bank w Helsinkach.
Credit Suisse obniżył rekomendację dla papierów Nokii, uznając, że słabe wyniki staną się udziałem także fińskiego producenta. W III kwartale Nokia miała 36 proc. udziałów w światowym rynku komórkowym, a zawdzięczała to głównie dużym obniżkom cen. Średni koszt sprzedawanych przez nią telefonów wyniósł 93 euro. W IV kwartale, gdy sprzedaż aparatów tradycyjnie wzrasta przed świętami, walka cenowa jeszcze się nasiliła.
Akcje Motoroli, która zaj- muje drugie miejsce na komórkowym rynku, spadły w piątek aż o ponad 9 proc. Papiery Nokii obniżyły się o ok. 4 proc., najmocniej od siedmiu miesięcy. Walory koreańskiego Samsunga, numeru trzy na rynku komórek, straciły ok. 2 proc.