Już za kilka lat jednym z największych odbiorców węgla z kopalni Budryk, Kompanii Węglowej, czy Katowickiego Holdingu Węglowego może być czeski gigant energetyczny CEZ. Notowany na giełdach w Warszawie i w Pradze koncern nosi się bowiem z zamiarem postawienia na Śląsku nowej elektrowni o wielkiej mocy. Przedstawiciele CEZ-u informacji tej nie potwierdzają. Na inwestycję Czesi mieliby wydać - jak podał "Puls Biznesu" - ponad 1 mld euro. To do tego zakładu od 2014 r. miałaby trafiać część produkcji polskich kopalń. CEZ już zabiega o podpisanie długoletniej umowy na dostawy węgla. Kontraktem, który miałby obowiązywać do 2054 r., trudno będzie pogardzić.
Mniej węgla dla małych?
Co podpisanie takiej umowy mogłoby oznaczać dla dotychczasowych klientów Budryka czy kopalń należących do KW? - Ten kontrakt to bardzo odległa sprawa, choć mamy zamiar pozytywnie odpowiedzieć na ofertę CEZ-u - zastrzega Mirosław Kwiatkowski, rzecznik prasowy Budryka. Przyznaje jednak, że teoretycznie jego skutki nietrudno przewidzieć. - Już teraz, choć nie ma przecież mrozów, całą naszą produkcję sprzedajemy na pniu. Zdarza się, że nie jesteśmy w stanie zaspokoić potrzeb naszych obecnych kontrahentów - mówi. Dodajmy, że Budryk sprzedaje rocznie prawie 3,6 mln ton węgla (dane za 2006 r.). W tej sytuacji, gdyby spółka podpisała długoletni kontrakt z czeskim koncernem, pewnie nie byłaby w stanie zaopatrywać części swych obecnych kontrahentów. - Węgla nie wystarczyłoby zapewne w pierwszej kolejności dla mniejszych odbiorców, z którymi nie mamy podpisanych długoterminowych umów - deklaruje Mirosław Kwiatkowski. Według niego, CEZ mógłby kupować ok. 1/4 węgla wydobywanego przez kopalnię Budryk. Tyle spółka sprzedaje teraz swojemu największemu klientowi, jakim jest Elektrownia Opole.
KW nie zerwie umów
Mniej chętnie na temat ewentualnego kontraktu z czeskim koncernem wypowiada się Zbigniew Madej, rzecznik Kompani Węglowej: - Na razie prowadzimy rozmowy, a są one objęte tejemnicą, dlatego nie możemy zdradzać żadnych szczegłów - deklaruje. Nie chce dywagować, czy jego firma, po zawarciu ewentualnego kontraktu z CEZ-em, przestanie sprzedawać surowiec części dotychczasowych odbiorców. - Na pewno nie będziemy zrywać umów - zapewnia. Z KW wydobywającej ponad 50 mln ton węgla rocznie, pochodzi ok. 1/2 surowca zużywanego przez polską energetykę.