Obroty firm faktoringowych zrzeszonych w Polskim Związku Faktorów wyniosły w ubiegłym roku prawie 14 mld zł. Jest to wzrost o 22 proc. w stosunku do 2005 r. Wartość polskiego rynku usług faktoringowych szacowana jest na 1,5 proc. PKB. Dla porównania: w Wielkiej Brytanii, gdzie faktoring jest szczególnie popularny, rynek ten stanowi około 10 proc. PKB.
Wśród firm, członków PZF, największą wartość obrotów - 3,6 mld zł - zanotował Pekao Faktoring. Kolejne miejsca zajmują ING Commercial Finance (3,4 mld zł) oraz Polfactor (2,9 mld zł). Liderem rynku pozostaje, nienależący do PZF, Raiffeisen Bank. W ubiegłym roku, w ramach działalności faktoringowej, skupił on wierzytelności o wartości prawie 4 mld zł.
Jeżeli chodzi o dynamikę, to największy wzrost stał się udziałem firm, które na rynku są stosunkowo niedługo. O 219 proc. wzrosły obroty Fortis Commercial Finance, o ponad 100 proc. obroty GMAC Commercial Finance i Arvato Services Polska. Dynamika obrotów pozostałych firm była stabilna i kształtowała się na poziomie całego rynku.
Według danych PZF, całkowita wartość rynku usług faktoringowych wyniosła w 2006 r. 17 mld zł, z czego 13,77 mld przypada na firmy należące do Związku. Z informacji zebranych przez nas wśród pozostałych spółek wynika natomiast, że wartość rynku jest większa i kształtuje sie na poziomie 20 mld zł. Poza tym firmy niebędące członkami PZF zanotowały większą dynamikę obrotów (63 proc.). Wynika stąd, że w odniesieniu do całego rynku dynamika ta jest większa niż podaje PZF i wynosi około 30 proc.
Bez względu na to, które szacunki są bliższe prawdy, z usług faktoringowych korzysta coraz więcej klientów. - Nasza branża rozwija się niezwykle dynamicznie, mimo niesprzyjajacych warunków zewnętrznych - mówi Elżbieta Urbańska, przewodnicząca PZF i jednocześnie prezes Polfactor SA. - Chodzi o to, że dobra koniunktura gospodarcza poprawia wyniki finansowe firm. Większa płynność przedsiębiorstw zmniejsza natomiast zapotrzebowanie na usługi faktoringowe - dodaje.