Reklama

O innym, twórczym stosowaniu nowych zasad księgowania (2)

Ze skonsolidowanego sprawozdania finansowego za II kwartał inwestor nie dowie się prawie nic na temat finansów funduszu

Publikacja: 01.09.2007 11:25

Kontynuujemy przegląd sprawozdań finansowych i ocenę twórczości księgowych w poszczególnych spółkach publicznych. Przed tygodniem opisałem "rozpoznanie zysku netto", które w II kwartale bieżącego roku nastąpiło w Grupie Prokom Software. Jak sądzę, nie jest to jedyne "rozpoznanie", które ostatnio nastąpiło w tej firmie.

Metodę zastosowaną w Grupie Prokom możemy nazwać "metodą bezpośrednią". Dlaczego? Bo zysk netto związany jest bezpośrednio z zaksięgowaniem zwiększenia kapitałów własnych w podmiocie zależnym. Najczęściej będzie to jakaś transakcja na rynku kapitałowym, w wyniku której zwiększyła się wartość księgowa netto przypadająca na posiadane akcje. To może być oferta publiczna i wówczas o zysku decyduje różnica pomiędzy wartością księgową starych akcji a ceną emisyjną nowych. Może to też być fuzja. Wówczas o zysku decyduje różnica pomiędzy wartością rynkową akcji wydanych w zamian za przejmowaną spółkę a wartością księgową. I tak dalej - wierzę w coraz większą popularność metody bezpośredniej. Szczególnie, że jest ona zbliżona do rozwiązań zastosowanych w MSR 40 Nieruchomości inwestycyjne.

Dziś przedstawię Państwu metodę nieco bardziej złożoną. Będę ją nazywał "metodą pośrednią". Mechanizm jest zbliżony - wykorzystujemy MSSF 3 "Połączenia jednostek gospodarczych i możliwość rozliczenia ujemnej wartości firmy przez rachunek wyników".

Pierwszym krokiem jest uzyskanie owej "ujemnej wartości firmy". Musimy posiadać więc aktywa, których wartość wykazana w bilansie jest niższa niż wartość godziwa. Posłużę się przykładem NFI Midas. Tu uwaga, sprawozdania funduszu są bardzo trudne do przeanalizowania, ponieważ są hybrydą Międzynarodowych Standardów Rachunkowości oraz starej sprawozdawczości NFI. Na pytanie, czy taka hybryda jest możliwa, nie potrafię odpowiedzieć. Zostawię to teoretykom międzynarodowych standardów rachunkowości.

I uwaga druga. Ze skonsolidowanego sprawozdania finansowego za II kwartał 2007 roku inwestor nie dowie się prawie nic na temat finansów funduszu. Dowiadujemy się jedynie, że spółka miała ujemne przychody i zyski z inwestycji w wysokości 4,4 mln złotych. A cały II kwartał grupa zamknęła stratą 7,7 mln złotych. Ale jakie transakcje, wyceny czy operacje składały się na ten wynik - nie wiemy.

Reklama
Reklama

Dużo ciekawsza jest lektura sprawozdania jednostkowego. I dopiero tu przechodzimy do kreowania wartości metodą pośrednią. Otóż w II kwartale NFI Midas osiągnął 5,2 mln złotych zysku. Jednym z głównych jego elementów było "15,95 mln złotych zysku, wynikające z wyceny dokonanej przez Centernet odnoszącej się do wartości godziwej Grupy Xebra obliczonej w odniesieniu do wartości rynkowej transakcji o podobnym charakterze".

Spróbuję wytłumaczyć, co to oznacza. W kwietniu bieżącego roku zależna od NFI Midas spółka Centernet kupiła 80 proc. udziałów w brytyjskiej firmie Xebra Limited. Zaraz potem Xebra została dokapitalizowana 2,1 mln funtów. Ile łącznie wydano na tę inwestycję nie wiemy - gdyż nie znamy ceny, po jakiej kupiono akcje w pierwszej transakcji (informacja na ten temat nie pojawiła się w żadnym z komunikatów).

Z pewnością zna tę informację zarząd NFI Midas. Zarząd wie także, że na rynku przeprowadzono podobną transakcję i to po wyższej cenie. Twórczo więc stosując MSSF3 mógł pomyśleć tak: jeżeli w transakcji o podobnym charakterze ktoś zapłacił więcej niż my, to oznacza, że udziały, które przez nas właśnie zostały nabyte, mają większą wartość. A jeżeli mają większą wartość niż cena, jaką za nie zapłacono, to występuje "ujemna wartość firmy". A to oznacza zysk.

Tu pojawiają się dwa pytania. Pierwsze. NFI Midas informuje, że kupił udziały taniej niż ktoś inny w innej porównywalnej transakcji. Co w tej sytuacji ma zrobić ten "ktoś inny"? Z jego perspektywy wynika, że... przepłacił. Bo przecież inni kupili taniej. Jego wiedza o rynku, cenach i wartości godziwej jest diametralnie inna niż w NFI Midas. Czy to oznacza, że powinien sporządzić test na utratę wartości, przeszacować wartość swoich aktywów i wykazać "porównywalną" stratę?

Drugie pytanie ma bardziej filozoficzny charakter. I zostanie zadane w przyszłym tygodniu.

Parkiet

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama