Reklama

Niektóre kontrole trwają zdecydowanie za długo

Z Jackiem Jezierskim, prezesem NIK, rozmawia Agnieszka Barteczko

Publikacja: 04.09.2007 07:47

Jak ocenia Pan współpracę Najwyższej Izby Kontroli z Ministerstwem Skarbu Państwa?

MSP nie jest dla NIK szczególnym ministerstwem, kontrolujemy przecież wszystkie resorty kilkakrotnie w ciągu roku. MSP przez to, że zajmuje się tak istotną dziedziną, jak zarządzanie majątkiem państwa, w tym prywatyzacją, być może jest kontrolowane częściej niż inne.

Nasze relacje z Ministerstwem Skarbu Państwa są porównywalne do naszych stosunków z innymi resortami. Z pewnością obecnie współpraca układa się lepiej niż kiedyś. Przypuszczam, że to dlatego, iż obecny minister Wojciech Jasiński jest byłym wieloletnim pracownikiem NIK. Ma doświadczenie i wie, że kontrole powinny służyć ministerstwu do tego, aby poprawiać wskazane przez NIK mankamenty.

Pytam o współpracę z MSP m.in. dlatego, że resort jest stroną istotnych transakcji na rynku kapitałowym. I tak na przykład raport dotyczący prywatyzacji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamówt-Konin wypłynął przy okazji rozmów z Elektrimem w sprawie odkupu od niego udziałów w ZE PAK. Dlaczego raport trafił do MSP w połowie lipca, skoro kontrola zakończyła się w kwietniu 2005 roku? Czy MSP może wykorzystać wnioski z tego raportu przeciwko Elektrimowi? Jak raport może wpłynąć na transakcję?

To z pewnością nie jest tak, że NIK czekała z przekazaniem raportu na odpowiedni moment. Pierwotnie kontrola ZE PAK była elementem kontroli restrukturyzacji elektroenergetyki, z której informację opublikowaliśmy latem 2006 roku. Jednak z uwagi na długotrwałość procedur odwoławczych i skomplikowanie badanej problematyki wyłączyliśmy sprawę ZE PAK do odrębnej oceny. Ocenę prywatyzacji ZE PAK minister skarbu państwa otrzymał w listopadzie 2006 roku. Natomiast wiosną tego roku, w związku z prośbą sejmowej Komisji Skarbu Państwa, zdecydowaliśmy się również przygotować odrębną informację z kontroli ZE PAK, a z uwagi na treść nadaliśmy jej klauzulę "zastrzeżone".

Reklama
Reklama

Media spekulowały, że w raporcie mogą znajdować się wnioski obciążające inwestora, czyli Elektrim. Z drugiej strony, według naszych informacji, są tam również zarzuty pod adresem Ministerstwa Skarbu Państwa, dotyczące m.in. zbyt pochopnego aneksowania umowy prywatyzacyjnej. Czy to prawda?

Raport jest zastrzeżony, więc nie mogę mówić o wynikach kontroli.

Część raportu jest na wniosek zarządu ZE PAK objęta klauzulą "zastrzeżony". W jakich okolicznościach dokument może zostać odtajniony?

Cały raport jest objęty klauzulą "zastrzeżony", ponieważ zawiera treści, które zostały uznane przez zarząd ZE PAK za tajemnicę przedsiębiorstwa. Do odtajnienia tych danych upoważniony jest tylko przedsiębiorca lub - w szczególnych sytuacjach - prokuratura i sąd.

W prokuraturze toczy się postępowanie w sprawie nieprawidłowości przy prywatyzacji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Czy, Pana zdaniem, zostaną sformułowane oskarżenia?

To jest pytanie do prokuratury, która dysponuje naszym raportem.

Reklama
Reklama

Prokuratura zajmuje się również sprawą prywatyzacji Zelmera, którą NIK ocenił bardzo surowo. Czy będzie akt oskarżenia przeciwko byłemu ministrowi skarbu? Przypomnijmy, że do prywatyzacji spółki doszło, gdy szefem MSP był Jacek Socha?

Skierowaliśmy sprawę do prokuratury i na tym w zasadzie rola NIK się skończyła. Nie wiem, jaka będzie decyzja prokuratury. To kwestia tego, jak ocenione zostaną nasze wnioski z punktu widzenia prawa karnego. Gdyby prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania lub je umorzyła, mamy prawo do złożenia zażalenia. Zobaczymy, jaka będzie decyzja prokuratury.

W raporcie o nieprawidłowościach w procesie prywatyzacyjnym Zelmera padają zarzuty NIK pod adresem doradców prywatyzacyjnych MSP - DM BZ WBK i BAA Polska. Czy, Pana zdaniem, MSP będzie domagać się od nich odszkodowania?

Naszym zdaniem może się domagać. Z pewnością powinno to rozważyć.

Kontrola w Zelmerze zakończyła się w 2005 roku. Informacja o jej wynikach pojawiła się w maju. Znów, tak jak w przypadku ZE PAK, nasuwa się pytInformację o prywatyzacji Zelmera upubliczniliśmy w momencie, gdy zakończyły się wszystkie procedury kontrolne. Mówiąc o zakończeniu kontroli, mówi Pani o zakończeniu czynności kontrolnych, a to nie to samo. Ani raport w sprawie Zelmera, ani w sprawie Zespołu Elektrowni Patnów-Adamów -Konin nie był przetrzymywany. Powtarzam, że nie czekamy z ujawnieniem raportu na konkretny moment. Tyle trwały procedury kontrolne.

W takim razie procedury przeprowadzania kontroli i sporządzania raportów w NIK bardzo się przeciągają.

Reklama
Reklama

To prawda. Niektóre trwają zdecydowanie za długo. Czasem wynika to z procedur odwoławczych, czyli rozpatrywania zastrzeżeń, które można składać na kilku etapach kontroli, które następnie są przez nas za każdym razem wnikliwie rozpatrywane.

Po naszej stronie są pewne, ale niewielkie, możliwości usprawnienia tych procedur. Długotrwałe kontrole nie mają sensu, ponieważ pokazują obraz historyczny i tracą swój walor informacyjny.

Co ma Pan zamiar zrobić, aby skrócić te procedury?

Do zasadniczych zmian konieczna byłaby nowelizacja ustawy o NIK.

Prywatyzacje jakich spółek bada obecnie NIK?

Reklama
Reklama

Kontrolujemy wszystkie większe prywatyzacje, jakie są w państwie prowadzone. Nie jesteśmy w stanie kontrolować tych mniejszych. Staramy się być jednak w każdej branży.

Niedawno zakończyło się kilka kontroli prywatyzacji sektora chemii ciężkiej. Obecnie trwa kilkanaście kontroli prywatyzacji. Są to: kontrola restrukturyzacji i prywatyzacji sektora farmaceutycznego, obejmująca wiele przedsiębiorstw, kompleksowa kontrola prywatyzacji zakładów wielkiej syntezy chemicznej, doraźna kontrola przekształceń własnościowych FSO.

Mogę powiedzieć, że istotne znaczenie będzie miała kontrola gospodarowania majątkiem przedsiębiorstw państwowych oraz spółek działających z udziałem Skarbu Państwa w toku postępowań upadłościowych. Jest to pierwsza tego typu kontrola i sądzę, że jej wyniki wzbudzą duże zainteresowanie zarówno decydentów, jak i opinii publicznej.

Może Pan powiedzieć, które z tych kontroli zostaną zakończone w tym roku i jakie wnioski można wyciągnąć z dotychczasowych badań?

Jako pierwsza zakończy się ostatnia w wymienionych - z pewnością w ciągu dwóch miesięcy ogłosimy jej wyniki. Pozostałe - nieco później. O wnioskach nie mogę jednak mówić przed zakończeniem kontroli.

Reklama
Reklama

Przed zakończeniem procesu kontrolnego, po pierwsze, nie wolno nam komentować wyników, a po drugie, nie ma to sensu, bo często nie są one ostateczne. Wstępne wyniki zawsze bowiem podlegają pewnym weryfikacjom. Kontrolowani mają również prawo, jak już wspomniałem, do zgłaszania swoich zastrzeżeń i to także wpływa na czas trwania kontroli.

Mogę jednak powiedzieć,

że kontrola gospodarowania majątkiem przedsiębiorstw w stanie upadłości obejmuje 54 takie przedsiębiorstwa i 17 organów administracji publicznej. Pokaże ona, jak przedsiębiorstwa funkcjonują w stanie upadłości.

Prezesem NIK jest Pan oficjalnie od 23 sierpnia. Czy wiadomo już, kto obejmie stanowisko wiceprezesa?

Co do jednej osoby jest już ostateczna decyzja. Co do drugiej decyzja będzie wkrótce.

Reklama
Reklama

Dziękuję za rozmowę.

Fot. A. Stawiński

O co chodzi?

>Zelmer

Z raportu NIK wynika,

że Skarb Państwa stracił przy prywatyzacji Zelmera około 220 mln zł, ponieważ sprzedał akcje po cenie niżej od wyceny, którą przedstawiała Izba. NIK wskazuje też na nieprawidłowości przy wyborze doradcy. Zdaniem NIK, odpowiedzialność za błędy ponosi Jacek Socha, minister skarbu w rządzie Marka Belki, który odpowiadał za prywatyzację Zelmera, oraz wiceminister Dariusz Witkowski, który w imieniu ministra podejmował większość decyzji. J. Socha nie zgadza się z zarzutami NIK. Twierdzi, że nie było uchybień przy prywatyzacji, doradcy byli wybrani właściwie, a oszacowana przez nich wartość Zelmera była zgodna z jego wyceną giełdową.

>ZE PAKElektrim uważa, że wypełnił swoje zobowiązania inwestycyjne, podwyższając kapitał ZE PAK (ma około 46 proc.) i finansując budowę drugiego bloku elektrowni. MSP (ma 50 proc. ZE PAK) szuka jednak innego inwestora dla ZE PAK, twierdząc, że Elektrim nie jest wiarygodnym partnerem (ogłoszono upadłość spółki z możliwością zawarcia układu). Popiera KGHM (MSP ma ponad 41 proc. akcji miedziowej spółki) w dążeniu do odkupienia akcji ZE PAK od Elektrimu. Ten nie chce "oddać" walorów. Wezwał MSP do odsprzedaży 50 proc. udziałów w ZE PAK.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama