Chińscy inwestorzy nie będą jednak mogli bezpośrednio kupować akcji notowanych na giełdzie w Hongkongu. Przynajmniej na razie, dopóki nie zostaną wprowadzone ograniczenia odpływu kapitału.
Rząd zablokował wczoraj natychmiastowe wejście w życie projektu rozporządzenia zezwalającego na takie transakcje. Państwowy Urząd Dewizowy 20 sierpnia zapowiedział, że każdy chiński inwestor będzie mógł uczestniczyć w obrocie papierami w Hongkongu. Pojawiły się jednak obiekcje ze strony nadzoru giełdy i banków. Ostrzegają, że zbyt szybkie zniesienie kontroli mogłoby doprowadzić do exodusu środków z giełd w Szanghaju i Shenzhen. A to zdestabilizowałoby kurs juana. Wystarczyła zapowiedź zniesienia ograniczeń dla chińskich inwestorów, by indeks w Hongkongu wzrósł o 18 proc. i po raz pierwszy przekroczył poziom 24 tys. pkt.
Tymczasem pieniądze detalicznych inwestorów nadal są potrzebne chińskim spółkom. Drugi pod względem wielkości aktywów tamtejszy bank, China Construction Bank, złożył wniosek o dopuszczenie jego akcji do notowań na giełdzie w Szanghaju. Chce wprowadzić tam do obrotu 9 mld papierów, a wartość oferty może sięgnąć 7,4 mld USD, co byłoby krajowym rekordem. Komisja papierów wartościowych może dopuścić akcje CCB już w piątek, a wtedy debiut odbyłby się 26 września.
Bloomberg