W poprzednich tygodniach miałem okazję zademonstrować dwie różne metody wykorzystania jednego z Międzynarodowych Standardów Rachunkowości do "rozpoznawania" zysku netto w grupach kapitałowych. Obie sprowadzały się do wykazywania jako zysk wzrostu wartości posiadanych aktywów. W przypadku Prokomu Software był to wzrost wartości księgowej posiadanych akcji, w przypadku NFI Midas zaś - wzrost wartości rynkowej, a samą wartość rynkową oceniano na podstawie innej porównywalnej transakcji.
Każdy z nas, gdy analizuje własne, prywatne inwestycje, najczęściej myśli tak: kupiłem działkę budowlaną, płacąc 100 zł za metr, a teraz w pobliżu są zawierane transakcje po 200 zł za metr. Zarobiłem... (tu podaje się wynik będący iloczynem powierzchni działki oraz różnicy ceny rynkowej i ceny zakupu). To myślenie to właśnie MSR 40 "Nieruchomości inwestycyjne". Żadna spośród osób posiadających nieruchomości, których wartość wzrosła w jakimś okresie, nie pomyśli tak: przeszacowałem mój majątek (moje aktywa) i po stronie moich pasywów (mój kapitał) pojawił się dodatkowy kapitał z aktualizacji wyceny.
Inny przykład. Można też myśleć tak: kupiłem akcje danej firmy po 100 złotych, a teraz są notowane do 140 zł. Zarobiłem. Albo tak: posiadam kolekcję znaczków z motylami i jej wartość - zgodnie z najnowszym katalogiem - wzrosła o 25 proc. Zarobiłem. Reasumując, każdy wzrost wartości posiadanych aktywów jest przez nas - prywatnie - traktowany jako zysk. Zawsze.
MSR-y wprowadzają dokładnie to samo myślenie do raportowania o sytuacji majątkowej spółki. A jeżeli nie wprowadzają bezpośrednio - to twórczo je stosując - możemy do takiej sytuacji w miarę łatwo doprowadzić. I tu pojawia się najistotniejsze pytanie związane z Międzynarodowymi Standardami Rachunkowości - czym jest zysk firmy? Odpowiedź jest już znana. Zysk to - pośrednio - każdy wzrost wartości posiadanego majątku.
Proszę zwrócić uwagę na to, jak bardzo to nowe spojrzenie na zysk różni się od dotychczasowego myślenia. Szczególnie gdy powszechna była zasada ostrożnej wyceny. Kiedyś akcje wyceniane były w bilansie po niższej z dwóch cen - ceny nabycia lub ceny rynkowej. Teraz każdy wzrost ceny posiadanych walorów może być księgowany jako zysk netto. Proszę przeanalizować sprawozdania "toruńskich papierów" z grupy Romana Karokosika, żeby się o tym przekonać.