Reklama

PTR liczy na duże zyski w krajach Europy Środkowej

Wybierające się na giełdę Polskie Towarzystwo Reasekuracji wierzy w potencjał rynku ubezpieczeń w regionie. Już teraz większość jego klientów to firmy zagraniczne

Publikacja: 10.09.2007 08:22

Firma obsługuje w tym momencie około 170 klientów, z czego 90 proc. to podmioty zagraniczne. Niecała połowa przychodów spółki jest generowana właśnie dzięki współpracy z partnerami zagranicznymi.

Ta dysproporcja przychodów wynika z faktu, że zagraniczni kontrahenci PTR to często małe firmy w początkowej fazie rozwoju. Jednak, zdaniem Marka Czerskiego, prezesa PTR, obecność na innych rynkach jest konieczna. Dzięki niej firma dywersyfikuje swój portfel geograficznie, co jest bardzo ważne dla spółki reasekuracyjnej.

Będzie Polish Re

- W związku z tym, że jesteśmy tak mocno zaangażowani w Europie Środkowo-Wschodniej, a klienci postrzegają nas jako Polish Re, a nie PTR, zastanawiamy się nad pewnymi zmianami w naszej wizualizacji - mówi Marek Czerski. - Chcemy, by w powszechnym użyciu skrót PTR został zastąpiony właśnie przez Polish Re. Nie będzie zmiany nazwy, ale w najbliższym czasie pojawi się nowe logo i zmieni się wizualizacja strony internetowej. Chcemy nieco odświeżyć nasz wizerunek - podkreśla prezes reasekuratora.

Europa Środkowa żyłą złota

Reklama
Reklama

- Zgodnie z naszą strategią, planujemy wejść na giełdę. Liczymy także na świetne perspektywy rynku ubezpieczeń w Europie Środkowo-Wschodniej - dodaje Czerski. Według niego, towarzystwo ma silną pozycję w krajach na południe i wschód od polskich granic. Chodzi m.in. o Rosję, Ukrainę, Kazachstan, Azerbejdżan, ale także o Bałkany. - W Albanii mamy podpisane kontrakty ze wszystkimi działającymi tam towarzystwami. W tym roku na pewno pokonamy próg 50 proc. przypisu składki, jaki pochodzi z zagranicy - podkreśla Czerski. Jego zdaniem, gdyby kraje, z których pochodzi 90 proc. klientów towarzystwa, były na takim samym poziomie jak Polska, to reasekurator miałby roczny przypis składki na poziomie 1 mld zł. Według niego, rynek ubezpieczeniowy w Europie Środkowo-Wschodniej rozwijał się w tempie 300 proc. w ciągu ostatnich 10 lat w porównaniu z 70 proc. w krajach rozwiniętych. - To pokazuje, dlaczego zabiegamy o te rynki - dodaje Czerski.

Będą przejęcia

Czerski nie ukrywa, że spółka myśli o przejęciach w Europie Środkowej, jednak na razie wstrzymuje się z ujawnieniem celów akwizycji. Wyjaśnia, że w grę mogą wchodzić zarówno reasekuratorzy, jak i ubezpieczyciele. Jeśli zaś chodzi o polski rynek, to naturalnym celem może być Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń, w którym PTR jest już zaangażowany kapitałowo. - Jesteśmy zainteresowani rozwojem tej spółki, a co do przejęcia, to na dziś jest to tylko czysto teoretyczne pytanie - mówi prezes PTR. Plusem takiego rozwiązania byłaby dywersyfikacja źródeł przychodów, wzrost zaangażowanego kapitału i dostęp do technologii.

Ubezpieczenia zdrożeją

Marek Czerski uważa, że ceny ubezpieczeń i reasekuracji w naszym regionie są zbyt niskie. Jego zdaniem, w ostatnim czasie na tym terenie nie było dużych klęsk naturalnych, co przełożyło się na spadek cen.

Według niego, zdarza się, że ceny ubezpieczeń majątkowych w naszym regionie są czasem poniżej kosztów firm. - Ten rok jest jednak ostatnim, w którym mieliśmy do czynienia ze spadkiem cen ubezpieczeń i reasekuracji - sądzi prezes PTR.

Reklama
Reklama

Marek Czerski, prezes PTR, chce odświeżyć wizerunek spółki. Firma zamiast polskiego skrótu chce używać nazwy Polish Re - który jest bardziej rozpoznawalny dla zagranicznych klientów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama