Austriacki gigant inwestujący w nieruchomości na rynkach Europy Środkowo- i Południowo-Wschodniej pochwalił się w piątek wynikami osiągniętymi w I kwartale roku obrotowego 2007/2008, czyli za okres od 1 maja do 31 lipca. Przychody Immoeastu, którego akcje notowane są na giełdach w Wiedniu i w Warszawie, wyniosły w tym okresie 62,3 mln euro i były o 72 proc. wyższe od zanotowanych przed rokiem. Zysk operacyjny spółki sięgnął 93,1 mln euro (wzrost o 37 proc.), a wynik brutto zwiększył się ponaddwukrotnie, do 114,2 mln euro.
Istotną składową zarobków Immoeastu są zyski z przeszacowania wartości portfela nieruchomości. W I kwartale roku 2007/2008 tego typu operacja powiększyła rezultaty austriackiej firmy o prawie 55,4 mln euro (przed rokiem o 33,3 mln euro).
Na czysto Immoeast zarobił w okresie maj-lipiec ponad 98 mln euro, czyli 2,7-krotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Zysk na akcję (spółka wyemitowała w maju 277,9 mln walorów o wartości 2,83 mld euro) zwiększył się z 0,09 euro do 0,13 euro. Wartość aktywów netto (NAV) przypadająca na jedną akcję wyniosła natomiast na koniec lipca 10,5 euro i była o 25,6 proc. wyższa niż przed rokiem i o 3 proc. wyższa niż 30 kwietnia br., czyli na koniec roku obrotowego 2006/2007.
Gdy oni rośli, kurs spadał
Tymczasem od początku maja papiery Immoeastu potaniały na giełdzie w Wiedniu niemal o 1/5, (podobny spadek papiery odnotowały od debiutu na GPW 25 maja). Dyskonto bieżącej wyceny rynkowej papierów wobec wartości NAV na akcję sięga zatem około 20 proc. - Immoeastowi nie udało się uniknąć trendu spadkowego na giełdzie, który dotknął szczególnie spółki z naszej branży - komentuje Norbert Gertner, członek zarządu Immoeastu. - Mimo wszystko wychodzę z założenia, że w najbliższym czasie, zarówno indywidualni, jak i instytucjonalni inwestorzy, wykażą szczególne zainteresowanie działalnością prowadzoną przez Immoeast - dodaje.