Roczna inflacja wyniosła w październiku 3 proc. - wynika z szacunków Ministerstwa Finansów. Oficjalne dane poda w przyszłym tygodniu Główny Urząd Statystyczny, ale wyliczenia resortu finansów rynek traktuje poważnie, bo zwykle są trafne. W efekcie wczoraj mieliśmy do czynienia ze wzrostem oczekiwań na podwyżki stóp procentowych i wzrostem rentowności obligacji. Ale sprawa oficjalnych stóp procentowych wcale nie jest jednoznaczna.
Żywność drożeje wszędzie...
Dlaczego? Bo za październikowym przyspieszeniem wzrostu cen stoją w głównej mierze ceny żywności. Tych zaś nie da się "regulować" poprzez zmiany stóp procentowych. Zależą one bowiem nie tyle od popytu (który z kolei jest uzależniony od wysokości stóp), ile od podaży.
Mówił o tym wczoraj w Sejmie Sławomir Skrzypek, prezes NBP i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej.
Polska nie jest jedynym państwem, w którym w ostatnim czasie widać coraz silniejszy wzrost cen żywności. Jest to powszechne zjawisko w krajach Unii Europejskiej. Jak wynika z danych Eurostatu (biura statystycznego Komisji Europejskiej) w Niemczech ceny żywności (i paliw - drugiego rodzaju towarów, na które nie ma wpływu polityka pieniężna) jeszcze w sierpniu nie miały żadnego znaczenia dla ogólnego wskaźnika wzrostu cen. Miesiąc później dodały już 0,6 pkt proc. W sumie inflacja wyniosła tam we wrześniu 2,7 proc. W Bułgarii, gdzie inflacja wynosi 11 proc., ceny żywności i paliw dały ponad 3 pkt. Litwini żywności i paliwom zawdzięczali we wrześniu niemal połowę rocznej inflacji przekraczającej 7 proc.