Reklama

Nowe władze zmienią sposób prywatyzacji

Publikacja: 14.11.2007 07:58

Choć na Ukrainie wciąż nie ma nowego rządu, przyszłe władze już zabrały się do likwidacji urzędu odpowiedzialnego za prywatyzację. Zmiany mogą doprowadzić do przyspieszenia sprzedaży państwowych przedsiębiorstw.

Na razie prywatyzacją nad Dnieprem kieruje Fond Dierżawnogo Majna (FDM), na czele którego stoi Walentyna Semeniuk, przedstawicielka socjalistów. Jej partia nie weszła do parlamentu w ostatnich wyborach, więc Semeniuk musi liczyć się z dymisją. Jednak Blok Julii Tymoszenko (BJUT), który z ugrupowaniem Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona (NU-LS) tworzy rząd, chce całkowitej likwidacji urzędu. Wysłano już pisma do regionalnych przedstawicielstw FDM z prośbą o opuszczenie zajmowanych budynków.

Jednym z warunków powstania koalicji BJUT i NU-LS jest przekształcenie funduszu prywatyzacyjnego w ministerstwo skarbu państwa, które miałoby tylko zarządzać majątkiem. Samą sprzedażą ma zająć się zaś ministerstwo finansów. FDM działał od 16 lat jako niezależny organ przy prezydencie.

Ostatnie kilka lat funkcjonowania urzędu nie doprowadziło do przyspieszenia prywatyzacji. Walentyna Semeniuk wielokrotnie przyznawała, że jest przeciwna wyprzedawaniu państwowych spółek. Również teraz sprzeciwia się likwidacji funduszu, gdyż, jej zdaniem, doprowadzi to do zbyt szybkiej prywatyzacji.

Przez dotychczasową opieszałość FDM nie doszło w tym roku m.in. do prywatyzacji Ukrtelekomu, największej telekomunikacyjnej spółki u naszych sąsiadów. Koncern zgodnie z planem miał trafić na jedną z zagranicznych giełd. Walentyna Semeniuk ma też na swoim koncie prywatyzacyjny skandal dotyczący Ługańsktiepłowozu, producenta lokomotyw. Firmę w marcu kupili Rosjanie, płacąc znacznie poniżej rzeczywistej ceny. Sprawa ostatecznie trafiła do sądu.

Reklama
Reklama

Na razie nie jest znany skład rządu i nie wiadomo, kto pokieruje dalszą prywatyzacją. Na giełdzie kandydatów na stanowisko ministra finansów najczęściej pojawia się Wiktor Pinzenik, który wielokrotnie sprawował już tę funkcję. Jego głównym rywalem do objęcia sterów ministerstwa jest Aleksander Turczinow, doktor ekonomii, prawa ręka Julii Tymoszenko.

Od ostatnich wyborów na Ukrainie minęło prawie półtora miesiąca. Jednak przez ten czas nie zebrał się jeszcze parlament. Główną przyczyną takiej sytuacji jest brak porozumienia między koalicjantami. Prawdopodobny termin pierwszego posiedzenia parlamentarzystów to 26 listopada.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama